To, co widzę bez Ciebie

To, co widzę bez Ciebie


Tess to siedemnastolatka, która pod wpływem emocji rzuca szkołę i udaje się do swojego ojca. Jest w zawieszeniu, nie potrafi wyobrazić sobie jak ma dalej funkcjonować gdyż jej świat uległ totalnemu rozpadowi. Kilka miesięcy wcześniej na jednej z imprez poznała Jonah. Od tego czasu kontaktowali się ze sobą codziennie przez wszystkie znane młodzieży kanały. Choć dzieliły ich setki kilometrów byli sobie bliscy. Były wspólne plany i wyznania. Gdy pewnego dnia Tess dowiaduje się, że Jonah popełnił samobójstwo jej świat staje w miejscu.

źródło:Bukowy Las 

Dziewczyna nadal pisze do niego by przekazać mu, co widzi bez niego i w ten sposób próbuje poradzić sobie z tą stratą.

Tess odnajduje pewnego rodzaju ukojenie pomagając ojcu w prowadzonym przez niego biznesie. Tata bohaterki organizuje nietuzinkowe pogrzeby. Dzięki temu zajęciu dziewczyna nie tylko pomaga ludziom, ale również nawiązuje lepszy kontakt z rodzicem. Pewnego dnia jednak otrzymuje zaskakującą wiadomość od Jonah. 


Książka „To, co widzę bez ciebie” z całą pewnością skierowana jest do młodych odbiorców. Porusza dość istotne kwestie od kontaktów z rodzicami, poprzez zwrócenie uwagi na występowanie chorób psychicznych, które bywają podstępne, do radzenia sobie ze stratą oraz przeżywaniem żałoby.

Powiem szczerze, że mam problem z oceną tej książki. Zafascynował mnie zwiastun i chyba liczyłam na ciut inną lekturę. Książka porównywana jest do „Trzynastu powodów”, z czym nie do końca jestem w stanie się zgodzić. Jedynym podobieństwem jest samobójcza śmierć nastolatka. Uczucia nastolatków też nie da się porównać, gdyż Clay Jansen znał Hannah Baker i przyjaźnili się od lat, a uczucie w nich wzbierało. Natomiast uczucie Tess do Jonah to uczucie według mnie lekko wyolbrzymione na potrzeby tej historii. Dziewczyna przeżywa śmierć swojego przyjaciela tak jak by zmarł jej ktoś z najbliższej rodziny, co nie do końca mnie przekonuje, choć zdaję sobie sprawę, że młodzieńcza miłość to raczej w dużej mierze fascynacja, a uczucia bywają przejaskrawione.


Główna bohaterka nie skradła mi serca i wiele razy ganiłam ją za jej niezbyt mądre posunięcia to jednak miejscami było mi jej żal, gdyż nie miała wsparcia w rodzicach, którzy sami zachowywali się jak nastolatkowie. 

Fabuła książki nie jest skomplikowana i wielokrotnie była powielana w książkach czy filmach. Książkę czyta się niezmiernie szybko i to jej zaleta.

Podoba mi się również to, iż autor nie ucieka od trudnych tematów: śmierci, choroby, pewnego rodzaju anonimowości w sieci. Te tematy są tutaj rozłożone na czynniki pierwsze i dobrze przeanalizowane, za co należy się mu duże uznanie.

Pozdrawiam 
A.


Za egzemplarz recenzencki dziękujemy:



INFORMACJE O KSIĄŻCE 

Tytuł: To, co widzę bez Ciebie 
Autor: Peter Bognanni 
Data wydania: 14 marca 2018 
Gatunek: Literatura młodzieżowa 
Wydawnictwo: Bukowy Las
Liczba stron: 296 

Ocena Księgozbioru:
6/10
Nieznana terrorystka

Nieznana terrorystka


Czy zastanawialiście się jak to jest obudzić się pewnego dnia i być na czołówkach wszystkich gazetach oraz we wszystkich wiadomościach? Prawdopodobnie zależałoby to od newsa, w którym jesteście głównym bohaterem. 

Gina Davies znana, jako Doll, to tancerka erotyczna. Zarobione w ten sposób pieniądze odkłada na zakup własnego mieszkania oraz na markowe ciuchy. Pewnego dnia poznaje przystojnego mężczyznę. Spotkanie kończy się upojną nocą w jego mieszkaniu, po której to młody mężczyzna znika zostawiając kartkę z numerem telefonu. 


W Sydney na stadionie policja znajduje bomby. Okazuje się, że za podłożenie ładunku mundurowi ścigają kochanka Giny. Gdy w telewizji pojawia się wzmianka o poszukiwaniu terrorystów dziewczyna widzi na ekranie telewizora swoją podobiznę wraz z młodym mężczyzną. Zdjęcie jest niewyraźne, lecz pewien wypalony dziennikarz rozpoznaje na nim Doll, tancerkę z klubu erotycznego. Chcąc ratować swoją karierę robi o niej reportaż. Choć Giny pada ofiarą poszlakowego, do tego zmanipulowanego reportażu, to wie, że nikt nie uwierzy w jej niewinność. 
„Nietzsche napisał kiedyś, że nie jest człowiekiem, tylko dynamitem. Była to metafora marzyciela. Dzisiaj każdego dnia ktoś gdzieś staje się dynamitem. Tacy ludzie to jednak nie metafory. To żywe trupy, podobnie jak ci, którzy ich otaczają. Rzeczywistości nigdy nie tworzyli realiści, tylko marzyciele, tacy jak Jezus czy Nietzsche.” 

Książka „Nieznana terrorystka” to moje pierwsze spotkanie z twórczością Richarda Flanagana. Z całą pewnością jego styl odbiega od autorów, których podczytywałam dotychczas. W swojej książce doskonale analizuje losy niewinnie oskarżonej kobiety, której życie nie rozpieszczało. Pokazuje nam zaszczucie i strach jaki towarzyszy Ginie. Przedstawia nam również świat mediów i jego siłę. Manipulacje i rozgrywki jakich jesteśmy świadkami, to nie wymyślona przez autora fabuła, to życie. Tak naprawdę Flanagan odkrywa przed nami mechanizm działania informacji, który towarzyszy nam każdego dnia. Sama historia nie jest skomplikowana jednak dzięki barwnemu i plastycznemu językowi czyta się ją z zapartym tchem. Autor umiejętnie dozuje napięcie, poprzez dokładne opisy, tak by czytelnikowi nic nie umknęło. Strach przelany na karty książki jest namacalny. Bardzo łatwo jest nam odwzorować wszystkie uczucia, o których pisze autor, gdyż terroryzm i związane z nim doświadczenia są obecne w naszym życiu. 


„Nieznana terrorystka” to tak naprawdę doskonała lecz niepokojąca analiza tego co nas otacza. 

Co do samego wydania. Książka ma twardą oprawę, więc doskonale sprawdza się jeśli chodzi o wygodę przy czytaniu. Z tego, co widziałam wszystkie książki tego autora wydane przez Wydawnictwo Literackie opatrzone są sztywną obwolutą. Sądzę, że jest to również gratka dla fanów Richarda Flanagana, gdyż książki dzięki temu doskonale prezentują się na półce.

Pozdrawiam
A.



Za egzemplarz recenzencki dziękujemy:
Znalezione obrazy dla zapytania Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie


INFORMACJE O KSIĄŻCE 

Tytuł: Nieznana terrorystka 
Autor: Richard Flanagan 
Data wydania: 14 lutego 2018 
Gatunek: Literatura piękna 
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Liczba stron: 336 

Ocena Księgozbioru:

7/10

Player one

Player one




Czy wiesz czym jest tzw. „easter egg”? Jeśli znasz odpowiedź na to pytanie, a jednocześnie jesteś miłośnikiem tego wszystkiego, czym obdarzyła nas popkultura lat 80., znajdujesz się w ścisłym gronie osób, które powinny być zainteresowane ostatnim światowym hitem, jakim jest „Player One”. Tym bardziej, że docenił go sam Steven Spielberg, tworząc ekranizację tej historii. 

Książka przenosi nas do roku 2045 i od samego początku kreśli bardzo ponurą wizję przyszłości (BTW, z pozytywną jeszcze się chyba nie spotkałem :). Na skutek m. in. nierozważnej polityki energetycznej (nadmierna eksploatacja zasobów, efekt cieplarniany), cały świat pogrążył się w wieloletnim kryzysie. Większość ludzkości żyje w biedzie, miasta zamieniły się w slumsy, na pracę trzeba czekać latami. 


Ucieczką od tej beznadziei jest stworzony przed wielu laty system wirtualnej rzeczywistości OASIS. Zaprogramowany przez guru gier komputerowych Jamesa Hallidaya, miał być początkowo tylko kolejnym etapem w historii elektronicznej zabawy. Z czasem dla dużej części ludzkości, okazał się być tym jedynym miejscem gdzie chce się żyć. Użytkownicy uzbrojeni w gogle i interaktywne rękawice, sterują w nim swoim awatarem i mając tysiące światów do wyboru, mogą robić co im tylko przyjdzie do głowy. Oprócz wszelkich typów rozrywek w OASIS znajdują się wirtualne szkoły, kościoły, możliwe jest zwiedzanie całego świata, przeżywanie historycznych wydarzeń lub zagranie głównej roli w ulubionym filmie. A wszystko dostępne jest całkowicie za darmo. OASIS po prostu rządzi światem. 

W chwili śmierci Jamesa Hallidaya wszyscy użytkownicy dostają wiadomość. Ekscentryczny twórca OASIS zdecydował się pozostawić po sobie serię podchwytliwych zagadek, tzw. easter eggów, zrodzonych z jego fascynacji do popkultury minionych dekad. Ten kto rozwiąże je wszystkie, odziedziczy jego fortunę i przejmie kontrolę nad OASIS. Zaczyna się piekielnie trudny wyścig. 



Historię poznajemy z perspektywy młodego chłopaka, Wade Wattsa, który cały swój wolny czas poświęca na próbie rozwiązania wspomnianych zagadek. On i wiele innych geeków musi się spieszyć, bo do wyścigu przystąpił również największy światowy koncern, z armią non stop główkujących pracowników na czele. A gdy OASIS wpadnie w ich ręce, świat jaki znają z pewnością się skończy. 

Absolutną większość czasu spędzamy razem z Wadem w wirtualnej rzeczywistości. Bohater tak naprawdę nie wyróżnia się niczym specjalnym, ale też w żaden sposób nas od siebie nie odrzuca. Taki zwyczajny geek, stroniący od innych ludzi i nie mający grosza przy duszy. Nim dotrzemy do właściwej akcji, bardzo dużo czasu zajmuje nam tłumaczeniem jak OASIS działa. Na początku jest ciekawie i nie opuszcza nas myśl, że taki system faktycznie kiedyś nas czeka. Z czasem opisywanie kolejnych niuansów wydaje się jednak być mocno na siłę i sztucznie wydłuża cała historię. Cały czas oczywiście poznajemy kolejne tytuły gier, książek lub filmów z lat 80. i związane z tym ciekawostki, ponieważ jak wiemy wiedza na ten temat, może być dla naszego bohatera bezcenna. Jeśli ktoś nie zna tych tematów, z pewnością wiele z lektury tej książki utraci. 


W dalszych rozdziałach historia przyśpiesza, bohaterzy prześcigają się w rozwiązywaniu kolejnych zagadek, a im bliżej końca atmosfera coraz bardziej zagęszcza się i robi się naprawdę niebezpiecznie. Niestety jednocześnie nie opuszczało mnie wrażenie, że Wade'owi tak naprawdę nic nie może się stać, a całe to główkowanie przychodzi zbyt łatwo. Na szczęście akcja jest na tyle wartka, że aż tak bardzo się tym nie przejąłem, a książkę, mimo niemałej objętości, czytało mi się naprawdę szybko. W to wszystko mamy oczywiście wpleciony wątek miłosny, niestety jak to bywa w tego typu książkach, dosyć marnej jakości. Całość jest dosyć czarno-biała, koniec nie zaskakuje i tym, co trzymało mnie przy tytule była przede wszystkim nostalgia. 


Mam pewien problem z oceną całości. Z jednej strony książka stylem pisania kierowana jest w stronę młodzieży, lektura jest szybka łatwa i przyjemna i nie wymaga większego skupienia czy zaangażowania. Z drugiej strony bez znajomości popkultury minionych lat (co jest domeną osób raczej 30+) tracimy orientację i większość przyjemności z lektury. Dziwny to powstał miszmasz, ale takie jest właśnie ryzyko gdy pewne rzeczy stworzone są, jak się domyślam tylko i wyłącznie z nostalgii. Młodzież doceniająca tą pradawną klasykę , może spokojnie dorzucić punkcik do oceny.


Pozdrawiam
T.

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy:

INFORMACJE O KSIĄŻCE 
Tytuł: Player one
Autor: Ernest Cline
Data wydania: 4 kwietnia 2018
Gatunek: 
fantastyka, science-fiction
Wydawnictwo: Feeria Young
Liczba stron: 504


Nagrody: Prometheus (2012)
Nominacje: Campbell (2012)
Ocena Księgozbioru:

6/10
Żeby nie było śladów

Żeby nie było śladów


Dziś recenzja książki zgoła odmiennej od przedstawianych zazwyczaj. Rzekłabym, że dla specyficznej grupy odbiorców. Autor Cezary Łazarewicz był przez wiele lat reporterem „Przekroju”, „Polityki”, „Gazety Wyborczej” czy „Wprost”. Za swoją książkę „Żeby nie było śladów” – o której dziś kilka słów - otrzymał Literacką Nagrodę „Nike”. Książka otrzymała również nominację do Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego za reportaż literacki, oraz nominację do Nagrody Historycznej im. Kazimierza Moczarskiego za rok 2017. 

Sięgnęłam po ten reportaż, ponieważ historia zamordowanego Grzegorza Przemyka obiła mi się o uszy, a tak naprawdę nie znałam jej w całości. 

Często wraca się do czasów PRL-u i służb bezpieczeństwa. Choć przyszło mi również żyć w tamtym okresie to z uwagi na mój wiek, wydarzenia i atmosfera panująca wówczas jest mi zupełnie obca. 


Cezary Łazarewicz w swoim reportażu przedstawił chyba jedną z najbardziej głośnych, a zarazem przejmujących historii okresu komunizmu. Historia osiemnastoletniego maturzysty i jego matki bardzo mną wstrząsnęła. Morderstwo Przemyka nie uszło uwadze opinii publicznej ze względu na fakt, iż matka (opozycjonistka) miała szereg znajomych również takich, którym udało się przekazać informację o tych wydarzeniach zagranicznym korespondentom. Szantaż, kłamstwo, zastraszanie, które wylewa się praktycznie z każdej kartki jest wręcz przerażające. Wiadomym jest, że władza w tamtych czasach manipulowała, jednak skala przedstawiona w tym reportażu, mnie jako czytelnika, powala na kolana. Co do bohaterów reportażu nie mi oceniać ich życie i wybory. Jednak miejscami i te fragmenty dawały mi jako czytelnikowi do myślenia. 


Manipulacja w tej sprawie dochodziła do tego stopnia, że władza próbowała wpłynąć na zeznania Cezarego F. (głównego świadka). Służy próbowały nakłonić jego ojca do tego by syn zmienił oświadczenie. 

Osobom takim jak ja, żyjącym już w wolnym kraju to wydaje się wręcz jak kiepski scenariusz, który opowiada o czasach gdy wymiar sprawiedliwości nie był niezależny. Książka przeraża tym bardziej, że nie jest to fikcja literacka, a historia bestialsko zamordowanego maturzysty. 

W teatrze Polonia w Warszawie możecie również obejrzeć spektakl pod tym samym tytułem w reżyserii Piotra Ratajczaka. 


Pozdrawiam 
A.

INFORMACJE O KSIĄŻCE 

Tytuł:Żeby nie było śladów 
Autor: Cezary Łazarewicz 
Data wydania: 17 lutego 2016 
Gatunek: Literatura faktu 
Wydawnictwo: Wydawnictwo Czarne 
Liczba stron: 316 
Nagrody: Nagroda Literacka Nike (2017) 
Nominacje: Nagroda Historyczna im. Kazimierza Moczarskiego (2017), Nagroda im. Ryszarda Kapuścińskiego za reportaż literacki (2016), Książka Roku Lubimyczytać.pl (2016) 

Ocena Księgozbioru: 

8/10

Kolekcja nietypowych zdarzeń

Kolekcja nietypowych zdarzeń


Toma Hanksa chyba nikomu przedstawiać nie trzeba. Wybitny aktor, reżyser i producent filmowy. Większość kocha go za rolę Forresta Gumpa ją natomiast uwielbiam go za cudowną kreację w filmie Skarbonka (jeśli ktoś nie widział gorąco polecam), Masz Wiadomość i Terminal (może nie typowo, ale moje prawo). Gdy zatem zobaczyłam pierwsze reklamy książki napisanej przez Toma wiedziałam, że wcześniej czy później muszę ja przeczytać. Nie sprawdzałam o czym jest ani jakie są o niej opinie. Zupełnie mnie to nie interesowało. O czym by nie była, po prostu musiałam ja przeczytać, no i w końcu nastała ta wiekopomna chwila ;). 



„Kolekcja nietypowych zdarzeń” to zbiór krótkich opowiadań. W niektórych z nich występują te same postaci, ale generalnie opowiadania są o różnej tematyce. Od historii pewnego romansu, po przez podróże w czasie (to chyba jedno z moich ulubionych opowiadań), po opowieść o tym jak to czasami bywa z tym show biznesem. Jedyne co je łączy, to motyw maszyny do pisania, czasem bardzo istotny, czasem tylko zaznaczony, jednak zawsze ukazujący jak bardzo bezosobowe staje się nasze życie. Przestajemy zawracać uwagę na formę, na relacje, pędząc gdzieś nie do końca wiedząc gdzie. 
Jak to w zbiorze opowiadań często bywa, jedne opowiadania są ciekawsze inne troszkę mniej. Jeśli spodziewacie się „Bóg wie czego” to się rozczarujecie. Nie znajdziecie tu żadnych sensacji czy nagłych zwrotów akcji. Nie spodziewajcie się też wielkiej tajemnicy. To po prostu zapis codzienności, opowieść o relacjach międzyludzkich. Czasem smutne, czasem nostalgiczne, często zabawne. Ja osobiście miałam odczucie jakbym podążała za aktorem, który w każdym opowiadaniu wciela się w inną rolę. 


Choć może nie jest to utwór na miarę wielkiego dzieła, to mimo wszystko czyta się go z czystą przyjemnością. Piękny język i ciekawa forma to coś co większość czytelników ceni i szanuje. Dodatkowym bonusem estetycznym są świetne zdjęcia maszyn do pisania z rożnych okresów. Ja zdecydowanie doceniam i będę czekać na kolejne pozycje Toma. 

Pozdrawiam

K. 


INFORMACJE O KSIĄŻCE 

Tytuł: Kolekcja nietypowych zdarzeń 
Autor: Tom Hanks 
Data wydania: 25 października 2017 
Gatunek: Literatura współczesna 
Wydawnictwo: Wielka litera 
Liczba stron: 400 
Nominacje: Książka Roku Lubimyczytać.pl (2017) 

Ocena Księgozbioru: 
7/10 


Siostra Cienia

Siostra Cienia


„Siostra Cienia” to już trzecia część (recenzje poprzednich części znajdziecie pod linkami: Siedem Sióstr i Siostra Burzy) coraz bardziej popularnej serii Siedem Sióstr Lucindy Riley. Skoro trzecia część to i historia jest o trzeciej w kolejności siostrze czyli Asterope pieszczotliwie zwaną Star. Tym razem autorka nie przenosi nas w żadne egzotyczne miejsce. Tłem tej części będzie Londyn, a wiec Star nie musi daleko szukać, aby zacząć swą przygodę z „odnajdywaniem siebie”. 

List od Pa Salta kieruje dziewczynę do jednego z londyńskich antykwariatów. Musi tam pójść i zapytać o Florę MacNichol. Niby nic trudnego, ale dla Star jest to kamień milowy, gdyż do tej pory niczego nie robiła sama. Od najmłodszych lat żyła w cieniu CeCe. To siostra była jej głosem, to ona podejmowała decyzje i kierowała jej losem. Wszystko co do tej pory robiła, robiła z siostrą lub dla siostry. Tym razem musi wziąć sprawy w swoje ręce i pójść swoją własną drogą. 


Kiedy w końcu decyduje się wejść do antykwariatu okazuje się, że nie tylko znajdzie tam informacje, których szuka, ale również pracę i nowych ekscentrycznych przyjaciół, za sprawą których poznaje pamiętniki Flory sięgające początku XX w. Autorka przenosi nas do epoki edwardiańskiej, która oferuje nam malownicze krajobrazy, ale również wplata w liczne manipulacje, niedomówienia i układy jakie rządziły ówczesnymi wyższymi sferami. Okazuje się, że Flota nie tylko przyjaźniła się ze sławną pisarką Beatrix Potter, autorką licznych opowiastek dla dzieci chętnie czytanych także i dziś, ale również z samym królem Edwardem VII. Tylko co z tym wszystkim wspólnego ma nasza bohaterka? Czy nowo poznani znajomi Orlando, Mouse i Marguarite oraz ich stara, lecz piękna posiadłość pomogą Star odnaleźć jej korzenie? Okazuje się, że tajemnice skrywa nie tylko przeszłość. Teraźniejszość też ma wiele do ukrycia i do tego wszystkiego jeszcze CeCe, która nie chce łatwo pozwolić siostrze żyć własnym życiem. Przed Star naprawdę poważne wyzwanie, co dla czytelników oznacza ni mniej ni więcej tylko bardzo ciekawą lekturę. 


Kolejna książka i moim zdaniem, kolejny sukces. Jak już wspomniałam to trzeci tom, a autorka nadal trzyma wysoki poziom. Potrafi zainteresować losami bohaterów a jednocześnie „przemycić” nam wiele ciekawych faktów historycznych. Z utęsknieniem wyglądam kolejnej część, która ukaże się pod tytułem „Siostra Perły”. 

Pozdrawiam
K. 

 
INFORMACJE O KSIĄŻCE 
Tytuł: Siostra Cienia 
Cykl: Siedem Sióstr (tom3) 
Autor: Lucinda Riley 
Data wydania: 31 stycznia 2018 
Gatunek: literatura młodzieżowa 
Wydawnictwo: Albatros 
Liczba stron: 576 

Ocena Księgozbioru: 
8/10
Zapytaj astronautę.

Zapytaj astronautę.


Oglądaliście film Pasażerowie? Główna bohaterka grana przez Jennifer Lawrence pływa na statku kosmicznym w basenie, który kończy się panoramicznym oknem z widokiem na Kosmos. Bez basenu, ale za to z „dużym wykuszowym oknem, zwanym Kopułą, z którego rozciąga się widok obejmujący pełne 360 stopni” na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) przez 6 miesięcy mieszkał i pracował Tim Peake. Brytyjski pilot i astronauta postanowił w swej książce ”Zapytaj astronautę. Wszystko, co powinieneś wiedzieć o podróżach i życiu w kosmosie” opowiedzieć o swoich doświadczeniach odpowiadając na pytania, które każdy mógł mu zadać za pomocą różnych mediów. 


Pytania te są bardzo różne. Od najbardziej prozaicznych jak np.: „Jak się korzysta z toalety w kosmosie?” czy „Czy w kosmosie jest szybki internet?” po bardziej skomplikowane jak choćby „Po co to wszystko?”. Pytań jest naprawdę dużo, ale są one usystematyzowane w kilka działów dzięki czemu płynnie przechodzimy od startu poprzez szkolenie, do życia i pracy w międzynarodowej stacji kosmicznej, po spacer w kosmosie, aż do powrotu na Ziemię. Autor z ogromną pasją tłumaczy zawiłości techniczne wspomagając swoje odpowiedzi licznymi grafami, rysunkami i samodzielnie wykonanymi zdjęciami. Przyznam, Wam szczerze, że wiele rzeczy mnie zaskoczyło i zaciekawiło. 
„Najgorsze było obserwowanie, jak podeszwy stóp ulegają powolnej dezintegracji w ciągu pierwszych miesięcy pobytu w przestrzeni kosmicznej. Na stacji prawie nie używaliśmy stóp (…). To obrzydliwe, bo cały ten naskórek jest martwy, stwardniała skóra zaczyna odchodzić z podeszw stóp. Po spędzeniu kilku tygodni w kosmosie trzeba bardzo ostrożnie ściągać skarpetki, w przeciwnym razie do kabiny dostanie się tuman martwego, złuszczonego naskórka. Ponieważ w warunkach mikrograwitacji nic nie opada na podłogę, naskórek po prostu unosi się w kabinie, dopóki przepływ powietrza nie wepchnie go stopniowo do jednego z filtrów odprowadzających. Do tego czasu winowajca stałby się najmniej lubianym członkiem załogi!” 
Bardzo poruszył mnie również opis spaceru w kosmosie. To musi być coś niesamowitego! 


Książka ta jest tak uniwersalna, że na pewno zaciekawi zarówno małego jaki i dużego odbiorcę, więc z czystym sumieniem polecam ją każdemu nawet jeśli Kosmos nie jest Waszym „konikiem”. 

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy:


INFORMACJE O KSIĄŻCE 
Tytuł: Zapytaj astronautę. Wszystko, co powinieneś wiedzieć o podróżach i życiu w kosmosie. 
Autor: Tim Peake 
Data wydania: 15 marca 2018 
Gatunek: Literatura faktu 
Wydawnictwo: Kobiece 
Liczba stron: 262 

Ocena Księgozbioru: 
9/10
Copyright © 2014 Ksiegozbiór , Blogger
blog
blog