Manufaktura codzienności

Manufaktura codzienności


Złota polska jesień to przepiękna pora roku, ale gdy żółte liście zalewają strugi deszczu a wiatr wieje tak, że głowę mogłoby urwać nie marzę o niczym innym jak o dobrej książce, kocu i ciepłej herbatce/kakao/czekoladzie (niepotrzebne skreślić ;)). Moim skromnym zdaniem w takiej stylizacji dobrze czyta się książki refleksyjne i właśnie taką chciałabym wam dziś polecić. 



Joanna Matusiak jest wieloletnim trenerem-praktykiem specjalizującym się w problematyce komunikacji, sprzedaży i obsługi klienta. Jest również właścicielką manufaktury splotów, w której własnoręcznie wytwarza dywany, poduszki i kosze. Jej konto na Instagramie (manufaktura_splotow) śledzi ponad 69 tyś obserwatorów, a autorka dzieli się tam nie tylko pięknem wizualnym, ale również licznymi przemyśleniami i tu dochodzimy do książki. 


„Manufaktury codzienności” to przeniesione na papier zapiski instagramowe pani Joanny. Jest to zbiór luźnych myśli dotyczących otaczającej ją rzeczywistości. Czasem dotyczące związków, czasem zainspirowane przeczytaną książką czy artykułem lub wydążeniem jakie miało miejsce a czasem po prostu wywołane przez jakąś myśl, która akurat zawitała w umyśle autorki. 

„Bo zmiana to nie bałagan. To tylko tak, jakby szybko, w biegu, położyć koszulkę do szuflady do góry nogami.
Nie denerwuję, się bo potem mogę ją zawsze poprawić i znów będzie, jak lubię. Pamiętajcie – nie musi być perfekcyjnie, żeby było idealnie.”


Autorka nie jest już podlotkiem, ma swoje doświadczenia życiowe i wyrobione zdanie na wiele tematów. Chętnie się dzieli z czytelnikami tą wiedzą, często zostawiając ich z masą pytań i świetnym materiałem do przemyśleń. Pozwala spojrzeć na pewne sprawy z zupełnie innej strony. Kilka polecanych przez nią pozycji już figuruje na mojej liście do przeczytania, więc zapewne za jakiś czas znajdziecie tu ich recenzje. 


Tej książki nie da się przeczytać za „jednym posiedzeniem”. Trzeba do niej wracać. Odkładać, przemyśliwać, następnie chwytać znowu, a ponieważ jest przepięknie wydana i dodatkowo zilustrowana świetnymi zdjęciami autorki, to naprawdę czysta przyjemność, że można z nią dłużej poobcować. 

Pozdrawiam 

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy: 
Podobny obraz
INFORMACJE O KSIĄŻCE 

Tytuł: Manufaktura codzienności 
Autor: Joanna Matusiak
Data wydania: 17 stycznia 2018 
Gatunek: biografia, autobiografia, pamiętnik 
Wydawnictwo: Sensus
Liczba stron: 352 

Ocena Księgozbioru: 

8/10

Ryzyk fizyk, czyli sens niepoważnych eksperymentów naukowych

Ryzyk fizyk, czyli sens niepoważnych eksperymentów naukowych


Wrzesień to początek szkoły. Ze szkołą w komplecie na pewnym poziome edukacji idzie w parze przedmiot zwany fizyką. Mnie osobiście spędzał on sen z powiek i nie należał do moich ulubionych. Z tego, co pamiętam nie tylko ja go nie lubiłam. Prawdopodobnie nasza awersja i niechęć spowodowana była niestety brakiem umiejętności do przekazywania wiedzy. Ostatnimi czasy często sięgamy po książki popularnonaukowe. Tak też było i tym razem. „Ryzyk fizyk, czyli sens niepoważnych eksperymentów naukowych” autorstwa Michała Krupińskiego to doskonała lektura dla każdego. 




A dlaczego? 

Ano, dlatego że Pan Michał Krupiński w doskonały, obrazowy 
i humorystyczny sposób jest w stanie przekazać nam informacje. Robi to w sposób nieszablonowy, jednak trafiający do czytelnika. Nie znajdziecie tu nudnych, sztywnych definicji i wyprowadzań wzorów, które przyprawiają o ból głowy tylko i wyłączenie przez samo patrzenie. Dowiecie się natomiast, miedzy innymi, od czego zależy czas sikania, jak chodzić po wodzie oraz jak to się dzieje, że lód jest śliski i co zrobić by się na nim nie pośliznąć. 


W książce tej znajdziecie również opisy domowych eksperymentów, które z łatwością możecie sami wykonać. Autor, choć jest fizykiem i wydawać by się mogło, że będzie nas zanudzał to jednak operuje prostym, zrozumiałym dla każdego językiem, jednocześnie zwracając naszą uwagę na pewne szczegóły, dzięki czemu zaczynamy postrzegać inne wymiary oraz zwiększamy swoją świadomość. Moim zdaniem na rynku powinno pojawić się znacznie więcej tego typu propozycji, które napędzają ciekawość czytelnika oraz chęć do eksperymentowania czy dyskusji. 


Jest to również doskonała lektura dla młodzieży, by pokazać im, że fizyka może być zabawna, a nie tylko skomplikowana. 

Pozdrawiam
A.

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy:


INFORMACJE O KSIĄŻCE 

Tytuł: Ryzyk fizyk, czyli sens niepoważnych eksperymentów naukowych 
Autor: Michał Krupiński 
Data wydania: 19 września 2018 
Gatunek: popularnonaukowa 
Wydawnictwo: Feeria Science 
Liczba stron: 246

Ocena Księgozbioru: 

8/10

x

Dzieci sekty

Dzieci sekty


Jak już wspomniałam Wam poprzednio we wrześniu otrzymałam propozycję od wydawnictwa Bukowy Las w sprawie recenzji „Dzieci sekty”. Dwa pierwsze tomy niezwykle mnie wciągnęły (opinie znajdziecie we wcześniejszych postach: „Sekta z Wyspy Mgieł” i „Sekta Powraca”), więc nie miałam obiekcji, co do recenzji kolejnej części.

Oczywiście osoby interesujące się tą lekturą nie powinny czytać dwóch akapitów poniżej, gdyż może on być delikatnym spojlerem zawierającym elementy fabuły z poprzednich tomów. 

Minęło piętnaście lat od wydarzeń, podczas których Sofia wydostała się z Wyspy Mgieł. Od tego czasu przywódca sekty ViaTerra jakby zapadł się pod ziemie. 





Nasza główna bohaterka wiedzie spokojne życie u boku Benjamina do czasu huraganu, który sieje zniszczenie nie tylko w naturze, ale również w jej życiu, stawiając ponownie na jej drodze Franza Oswalda. Jak bywało już i w poprzednich częściach serii przywódca umie w sposób wręcz czarodziejski sterować ludźmi. Nie tylko Sofia pada ofiarą jego manipulacji, ale również jej córka Julia. Nie będę wchodziła w szczegóły gdyż, warto o tym przekonać się samemu, a każda dodatkowa informacja mogłaby zepsuć Wam przyjemność z czytania. Sądzę, że tak też nieopatrznie się stało, gdyż wydawca moim zdaniem i tak zdradził pewną tajemnicę na tylnej okładce. 

„Dzieci sekty” pisane są w podwójnej narracji. Rozdziały w książce dotyczące przeszłości czyli ostatnich piętnastu lat i Dzieci Ziemi przedstawione są przez Thora syna Oswalda. Wydarzenia z teraźniejszości przedstawione są w narracji trzecioosobowej. Treści zaprezentowane są naprzemiennie, dzięki czemu cała historia nabiera kształtu. 


Zdecydowanie każda z części tej trylogii mocno wciąga jednak, ta moim zdaniem odbiega od dwóch pozostałych. Jest nieszablonowa, a jednocześnie mocno przerażająca. Mariette Lindstein z każdą wydaną książką pisze coraz lepiej. Prawdopodobnie pióro autorki przypadło mi do gustu z uwagi na fakt, że przedstawiona przez nią historia i dialogi są realistyczne i nieprzerysowane. Strach, czy ból wręcz namacalny. Bardzo podoba mi się to, w jaki sposób pokazuje dwie twarze Oswalda: jako uznanego światowego dobroczyńcę i myśliciela, oraz oprawcę, doręczyciela i manipulatora. Już wielokrotnie wcześniej zastanawiało mnie to jak ludzie są w stanie bezgranicznie słuchać człowieka, który nimi pomiata i upokarza. „Dzieci sekty” ukazują kolejne oblicze Oswalda – bezwzględność w stosunku do dzieci w tym również własnych. 

Naprawdę trudno czyta się relację Thora o jego dorastaniu w ViaTerra. O tym jak byli bici i karani. Jak kazano im kłamać dla dobra ogółu. Jak się nad nimi znęcano. 

Gorąco polecam tę jak i poprzednie książki Mariette Lindstein. 

Życzę miłej lektury. 
A.

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy:

INFORMACJE O KSIĄŻCE 

Tytuł: Dzieci sekty 
Seria: Sekta ViaTerra 
Autor: Mariette Lindstein 
Data wydania: 22 sierpnia 2018 
Gatunek: thriller, sensacja, kryminał 
Wydawnictwo: Bukowy Las 
Liczba stron: 528 

Ocena Księgozbioru: 
9/10
Cztery dni w Kabulu

Cztery dni w Kabulu


Jakoś tak się ostatnio składa, że główne skrzypce w czytanych przeze mnie książkach grają kobiety. Silne, inteligentne, niebanalne. Bardzo lubię takie bohaterki więc dziś nie będzie inaczej. Z dużą przyjemnością przedstawiam Wam Amandę główną bohaterką książki "Cztery dni w Kabulu". 





Amanda prowadzi misję szkoleniową dla afgańskich policjantów w bazie w Mazar-i Szarif. Jest doświadczonym negocjatorem i policjantką, dlatego właśnie gdy w Kabuli znika dwoje pracowników ambasady szwedzkiej zostaje natychmiast przetransportowana na miejsce zdarzenia. W czasie zaginięcia w mieście był zamach terrorystyczny, nikt zatem nie wie, czy dyplomaci zginęli w zamachu czy też zostali uprowadzeni dla okupu. Sprawa jest wyjątkowo delikatna i wymaga zachowania ścisłej tajemnicy. Amanda rozpoczyna trudne śledztwo, a tym czasem rząd szwedzki przygotowuje się do wizyty prezydenta Afganistanu. Jakikolwiek skandal jest teraz nikomu nie na rękę. Na domiar złego ambasador Szwecji nie współpracuje, ale dlaczego? Jednocześnie w Sztokholmie odnaleziono zwłoki młodego mężczyzny. To wszystko się jakoś ze sobą łączy. Tylko jak? Czas ucieka, z każdą minutą maleją szanse na odnalezienie dyplomatów żywych, a pytań wcale nie ubywa. Czy Amandzie uda się rozwikłać zagadkę i uratować tych ludzi? To pytanie zostaje tajemnicą aż do samego końca.


Muszę przyznać, że bardzo wciągnęła mnie ta powieść. Dobrze utrzymane tempo, ciekawa fabuła, niebanalna tajemnica, to wszystko sprawia, że czytanie tej pozycji jest czystą przyjemnością. Ogromnie również polubiłam naszą główna bohaterkę. Prócz trudnego zadania, jakie dostaje od swojego szefa, autorka postanowiła również skomplikować jej życie osobiste, co dodatkowo wprowadza element niepokoju dla czytelnika. Z chęcią poznałabym jej dalsze losy i potowarzyszyła w kolejnej niebezpiecznej akcji. 

Naprawdę ciekawy debiut. 


Na koniec dodam, że na okładce wydawnictwo umieściło informację, że jest to powieść sensacyjna dla miłośników serialu Homeland. Nie oglądałam, więc nie mam odniesienia, ale jeśli faktycznie tak jest, po przeczytaniu tej książki z chęcią obejrzę serial. 

Pozdrawiam
K.

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy:




INFORMACJE O KSIĄŻCE 

Tytuł: Cztery dni w Kabulu 
Autor: Anna Tell 
Data wydania: 19 września 2018 
Gatunek: thriller, sensacja, kryminał 
Wydawnictwo: Sonia Draga
Liczba stron: 384

Ocena Księgozbioru: 

8/10
Dziewczyna, która wybrała swój los

Dziewczyna, która wybrała swój los



Zastanawialiście się czasem jak to jest mieć supermoc. Ja tak. Zawsze chciałam mieć możliwość czytania w ludzkich myślach. Chyba każdy tak miał, przynajmniej będąc nastolatkiem, bo wtedy dużo się dzieje ;). Jednak takie rzeczy to tylko w filmach Marvella ;) i w książkach Kasie West pod tytułem "Dziewczyna, która wybrała swój los".

Gdy przeczytałam opis tej pozycji pomyślałam super. Dziewczyna ma dar jasnowidzenia. Ciekawe jak autorka wplecie ten wątek do fabuły by nie okazała się totalną klapą. I tu oczywiście na duży plus zaskoczenie!




Nasza główna bohaterka Addison, jak i otaczający ją ludzie, mają nadprzyrodzone zdolności. Żyją w tzw. Kolonii wydzielonej ze świata naturalistów, czyli naszego. Addison widzi różne ścieżki swojej przyszłości - to jej dar. Inni potrafią wymazywać wspomnienia, używać telekinezy, wpływać na czyjś nastrój czy wykrywać kłamstwa.

Pewnego dnia rodzice oświadczają dziewczynie, że postanowili się rozstać i musi ona zdecydować, z kim zmieszać. Ma jej w tym pomóc dar Sprawdzenia. W tym też momencie tak naprawdę rozpoczyna się cała akcja. Poznajemy dwie przyszłości Addison tę w Kolonii z mamą, i tę w świecie naturalistów z tatą.






Pomysł by wydarzenia były przekazane czytelnikowi naprzemiennie jest naprawdę strzałem w dziesiątkę. Poznajemy dzięki temu nie tylko naszą główną bohaterkę z różnych stron, ale również jej znajomych w dwóch alternatywnych rzeczywistościach. Niejednokrotnie ścieżki te zbliżają się do siebie i ukazują nam drugie dno całej historii. Tu autorka spisała się na medal. Ciekawość, którą ścieżkę wybierze Addison rośnie ze strony na stronę.

Postać naszej głównej bohater oraz dwóch chłopaków krążących na jej orbicie jest rodem wyjęta ze wszystkich scenariuszy filmowych. Ona ładna, dobra nastolatka, z którą każdy by się zaprzyjaźnił, on zły lub dobry zabiegający o jej względy.


Książka jest stricte młodzieżowa. Jednak sądzę, że i dojrzały czytelnik może znaleźć przy niej chwilę relaksu. Co do samej fabuły nie jest ona za skomplikowana. Opiera się ona na filarze, dobrze nam znanym z lektur czy filmów, czyli dziewczyna poznaje chłopaka, a to z kolei definiuje jaką przyszłość wybierze. Jednak wykreowana historia jest naprawdę wciągająca. Kibicuje się raz jednym raz drugim. Miłym zaskoczeniem był tu delikatny kryminalny wątek. Rozbudowanie go znacznie wzmocniłoby według mnie tę książkę. Jednak ja uwielbiam kryminały i thrillery, więc gdy pojawia się taka choć mała nutka tego gatunku to zawsze chciałabym więcej. Liczyłam chyba na delikatnie bardziej spektakularne zakończenie jednak i to nie rozczarowuje. 

Lektura idealna na relaks z kawą pod kocem w jesienne wieczory. 

Pozdrawiam 
A.

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy:
INFORMACJE O KSIĄŻCE 

Tytuł: Dziewczyna, która wybrała swój los 
Cykl: Pivot Point (tom1) 
Autor: Kasie West
Data wydania: 19 września 2018 
Gatunek: literatura obyczajowa, romans
Wydawnictwo: Feeria Young
Liczba stron: 376

Ocena Księgozbioru:
7/10
Sekta powraca

Sekta powraca


We wrześniu otrzymałam propozycję recenzji „Dzieci sekty”. Traf chciał, że bardzo interesowałam się tą pozycją. Na półce czekały już dwa poprzednie tomy. W zeszłym roku podczas pobytu autorki w Polsce dużo się mówiło właśnie o tej trylogii. Wtedy też zakupiłam dwie pierwsze części i oczekiwałam na wydanie ostatniej. „Sektę z wyspy mgieł” przeczytałam praktycznie za jednym posiedzeniem jednak zobowiązania wobec wydawnictw sprawiły, że zakupiona część druga musiała poczekać na swój czas. I oto nadszedł. Recenzję „Sekty z wyspy mgieł” możecie od dawna przeczytać na naszym blogu, dziś „Sekta powraca”, a za tydzień przedstawię Wam recenzję części trzeciej „Dzieci sekty”. 



Oczywiście osoby interesujące się tą lekturą nie powinny czytać akapitu poniżej gdyż może on być delikatnym spojlerem zawierającym elementy fabuły z poprzedniego tomu. 

Sofia Bauman rozpoczyna nowe życie poza murami sekty. Jednak jak się można domyślać Franz Oswald nie zapomniał o niej. Można by rzecz, że ma na punkcie dziewczyny obsesję. Nawet zza krat więzienia, knuje, manipuluje i jednoczy swoich wyznawców. Macki sekty sięgają coraz dalej i dalej, niejednokrotnie uprzykrzając życie Sofii. Jak sądzicie czy bezwzględny Oswald odpuści? Czy jednak zaciśnie swoje macki wokół Sofii?




Zdecydowanie każda z przeczytanych przeze mnie części mocno wciąga. Nie sposób się od niej oderwać. Mariette Lindstein pisze wręcz fantastycznie. Styl autorki jest lekki, (choć temat temu nie sprzyja) oraz przystępny. Nie zanudza. Akcja toczy się naprawdę wartko, przez co dość opasłe tomy czyta się niezmiernie szybko. Tę historię musicie poznać od początku. Nie ma możliwości poznania jej od środka. Chyba, że ktoś z was zaryzykuje, jednak sądzę, że mógłby tym sposobem naprawdę dużo stracić. 



Wykreowane przez autorkę postaci doskonale odzwierciedlają i uwypuklają to, co dzieje się w sekcie. Franc Oswald – manipulator i, według mnie, chory człowiek jest odbiciem sobie podobnych, którzy w realnym świecie zwodzą ludzi. Sofia – dziewczyna o dużej waleczności, niepoddająca się trudnościom. Czasem odnosiłam wrażenie, że trochę łatwowierna, co sprawia, że popada w kłopoty. Wzajemna nienawiść, ale chyba i pewnego rodzaju siła ciągnie tych dwoje ludzi do siebie. Ich relacja jest bardzo dziwna. Podobało mi się, że autorka w tej części bardziej uaktywniła postać Simona. Między nim a Sofią narodziła się pewna nić przyjaźni. Jest to osoba niebacząca na konsekwencje. Podkreślenie charakteru Simona i mocniejsze zaznaczenie jego osoby, sprawiło również, że był on kontrastem, ale i motorem napędowym dla innych postaci. 






Ta książka, jak i jej poprzedniczka, doskonale ukazują mechanizm funkcjonowania i odradzania się sekty. Ponownie wstrząsał mną fakt, że ludzie potrafią tak łatwo dać się omamić i nie mieć siły się buntować. Zawsze mi powtarzano, że w grupie jest siła jednak w kręgach sekty tego raczej nie widać. 

Gorąco polecam tę jak i poprzednią książkę Mariette Lindstein. 

Życzę miłej lektury.

Pozdrawiam 
A.

INFORMACJE O KSIĄŻCE 

Tytuł: Sekta powraca 
Seria: Sekta ViaTerra (tom 2)
Autor: Mariette Lindstein 
Data wydania: 10 listopad 2017 
Gatunek: thriller, sensacja, kryminał 
Wydawnictwo: Bukowy Las
Liczba stron: 424

Ocena Księgozbioru:
8/10


Tron Królowej

Tron Królowej


"Tron Królowej" to już nasze trzecie, a zarazem ostatnie spotkanie z Eleonorą Akwityńską, kobietą niebanalną, silną i zdecydowanie przerastającą swoje czasy. 





Alienor zostaje pojmana przez męża, Henryka II, i osadzona w domowym areszcie w Sarum. Odcięta od świata, swoich dzieci i przywilejów, jedynie z rzadka otrzymuje możliwość wyjścia na spacer. Henryk próbuje w ten sposób złamać jej ducha i zmusić ją do wydania zgody na unieważnienie ich małżeństwa. Jednak Alienor nie daje sobą pomiatać i niezależnie od tego w jak ciężkim znajduje się położeniu zostaje wierna swoim dążeniom. Nieugięcie obstając przy swoim, po piętnastu latach, wraz ze śmiercią swojego męża Henryka, odzyskuje wolność. Na tronie zasiada jej ukochany syn Ryszard Lwie Serce. Jednakże to nie oznacza dla Eleonory zasłużonego odpoczynku. Zostaje regentką królestwa, a na jej głowę spadają liczne problemy. Wrogów jest wielu, a zdradzają nawet najbliżsi członkowie rodziny. Do ostatnich dni jej odwaga jest wystawiana na ciężką próbę. 



Muszę powiedzieć, że bardzo przywiązałam się do naszej bohaterki i z zapartym tchem śledziłam kolejne lata jej panowania. Mocno jej kibicowałam i z ogromną trwogą czekałam by pokonała kolejne przeszkody, licząc na to, że i tym razem uda się je pokonać. A trzeba przyznać, że życie jej nie oszczędzało, była zmuszona żyć dłużej niż większość jej dzieci i do samego końca walczyć z własną rodziną, kierowaną chorymi ambicjami i bardziej chętną zaufać obcym niż tworzyć wspólną potęgę. 


Elizabeth Chadwick w niezwykle przystępny i interesujący sposób zapoznaje nas z historią życia tej niesamowitej kobiety jednocześnie ukazując nam obraz całego społeczeństwa i mechanizmów w jakich funkcjonowało ono w XII w. Jeśli spojrzycie na wykaz ważnych wydarzeń z tego okresu nie znajdziecie tam imienia Eleonory Akwityńskiej, a gdyby nie ona, kto wie jak potoczyły by się losy Anglii lub kto zasiadałby na tronie Francji? Dlatego właśnie tak ważne są książki opisujące niedocenianą choć niejednokrotnie bardzo znaczącą rolę kobiet w historii świata. Zatem gorąco polecam wszystkim nie tylko fanom beletrystyki historycznej. 

Pozdrawiam 


INFORMACJE O KSIĄŻCE 

Tytuł: Tron Królowej 
Cykl: Eleonora Akwitańska (tom3) 
Autor: Elizabeth Chadwick 
Data wydania: 20 luty 2018 
Gatunek: historyczna 
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka 
Liczba stron: 471 

Ocena Księgozbioru: 

9/10
Copyright © 2014 Ksiegozbiór , Blogger
blog
blog