Pokazywanie postów oznaczonych etykietą autobiografia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą autobiografia. Pokaż wszystkie posty
Lady Almina i prawdziwe Downton Abbey. Utracone dziedzictwo zamku Highclere. [ PREMIERA 17 września 2019]

Lady Almina i prawdziwe Downton Abbey. Utracone dziedzictwo zamku Highclere. [ PREMIERA 17 września 2019]



Wszyscy ci z Was, którzy śledzą dość regularnie naszego bloga wiedzą, że uwielbiam książki Juliana Fellowesa. Cenię sobie również jego filmy i seriale. Obecnie na ekrany kin wszedł film pt.: „Downton Abbey”, który jest kinową kontynuacją serialu o tym samym tytule. Downton Abbey to nazwa dworu, na którym toczy się akcja serialu i filmu. Jako pierwowzór tytułowej posiadłości posłużył Fellowesowi zamek Highclere siedziba rodu Carnarvon. 



Dla wszystkich fanów wspomnianego serialu, ale nie tylko, na pewno nie lada gratką będzie książka napisana przez obecną Hrabinę Carnarvon, żonę ósmego Earla Carnarvon, pt.: „Lady Almina i prawdziwe Downton Abbey. Utracone dziedzictwo zamku Highclere.” 


Autorka postanowiła przybliżyć szerszej publiczności prawdziwe życie w posiadłości w czasach gdy zamieszkiwali ją chyba najbardziej sławni jej mieszkańcy czyli Lady Almina wraz z mężem, piątym Earlem Carnarvon. Choć niejasne pochodzenie Alminy utrudniało jej dostęp do znamienitych salonów w edwardiańskiej Anglii to jednak jej niebotyczny majątek sprawił, że znalazła się w kręgu zainteresowań mocno zadłużonego w tym czasie piątego Earla Carnarvon. Jednak Lady Almina wniosła nie tylko wkład finansowy do tego związku. Urocza, piękna i opiekuńcza dzieliła z mężem jego zamiłowanie do Egiptu i bardzo ofiarnie towarzyszyła mu w jego wyprawach archeologicznych. Po przeprowadzce do Highclere zarządziła generalny remont, dzięki któremu posiadłość jako jedna z niewielu w tamtych czasach zyskała kanalizację i elektryczność. Podczas I wojny światowej, korzystając z możliwości jakie dawał jej status i majątek, stworzyła w Highclere jedyny w swoim rodzaju szpital, w którym najciężej ranni, w komfortowych warunkach, pod stałą opieką zarówno profesjonalnego zespołu medycznego jak i samej Lady Carnarvon, korzystając z osiągnięć najnowocześniejszych sprzętów, mogli wracać do zdrowia. Lady Almina nie szczędziła czasu ani pieniędzy, aby wnieść jak największy wkład osobisty w toczącą się wojnę. 


Piaty Earl również miał niezwykła wkład historyczny. Jako miłośnik techniki wspierał rozwój lotnictwa, a dzięki jego zamiłowaniu archeologicznemu możemy dziś oglądać skarby grobowca Tutenchamona. 


Jednak autorka książki nie ogranicza się tylko do hrabiostwa Carnarvon. W książce znajdziemy również bardzo ciekawe informację o życiu i zwyczajach służby, dzięki której Highclere mogło precyzyjnie funkcjonować i do dnia dzisiejszego pełnić rolę siedziby rodu. Jeśli dalej będziecie spragnieni informacji o tej wspaniałej budowli Hrabina Fiona Carnarvon, autorka opisywanej dziś książki, prowadzi bloga, na którym znajdziecie wiele zdjęć, przepisów kulinarnych oraz ciekawostek dotyczących tej wspaniałej posiadłości. 


Gorąco polecam nie tylko miłośnikom Dowton Abbey, ale wszystkim wielbicieli historii i ciekawych ludzi. 

Pozdrawiam 
K. 

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy:

INFORMACJE O KSIĄŻCE 

Tytuł: Lady Almina i prawdziwe Downton Abbey. Utracone dziedzictwo zamku Highclere. 
Autor: Hrabina Carnarvon 
Data wydania: 17 września 2019 
Gatunek: Biografia, autobiografia, pamiętnik
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Liczba stron: 350 

Ocena Księgozbioru: 

8/10
Manufaktura codzienności

Manufaktura codzienności


Złota polska jesień to przepiękna pora roku, ale gdy żółte liście zalewają strugi deszczu a wiatr wieje tak, że głowę mogłoby urwać nie marzę o niczym innym jak o dobrej książce, kocu i ciepłej herbatce/kakao/czekoladzie (niepotrzebne skreślić ;)). Moim skromnym zdaniem w takiej stylizacji dobrze czyta się książki refleksyjne i właśnie taką chciałabym wam dziś polecić. 



Joanna Matusiak jest wieloletnim trenerem-praktykiem specjalizującym się w problematyce komunikacji, sprzedaży i obsługi klienta. Jest również właścicielką manufaktury splotów, w której własnoręcznie wytwarza dywany, poduszki i kosze. Jej konto na Instagramie (manufaktura_splotow) śledzi ponad 69 tyś obserwatorów, a autorka dzieli się tam nie tylko pięknem wizualnym, ale również licznymi przemyśleniami i tu dochodzimy do książki. 


„Manufaktury codzienności” to przeniesione na papier zapiski instagramowe pani Joanny. Jest to zbiór luźnych myśli dotyczących otaczającej ją rzeczywistości. Czasem dotyczące związków, czasem zainspirowane przeczytaną książką czy artykułem lub wydążeniem jakie miało miejsce a czasem po prostu wywołane przez jakąś myśl, która akurat zawitała w umyśle autorki. 

„Bo zmiana to nie bałagan. To tylko tak, jakby szybko, w biegu, położyć koszulkę do szuflady do góry nogami.
Nie denerwuję, się bo potem mogę ją zawsze poprawić i znów będzie, jak lubię. Pamiętajcie – nie musi być perfekcyjnie, żeby było idealnie.”


Autorka nie jest już podlotkiem, ma swoje doświadczenia życiowe i wyrobione zdanie na wiele tematów. Chętnie się dzieli z czytelnikami tą wiedzą, często zostawiając ich z masą pytań i świetnym materiałem do przemyśleń. Pozwala spojrzeć na pewne sprawy z zupełnie innej strony. Kilka polecanych przez nią pozycji już figuruje na mojej liście do przeczytania, więc zapewne za jakiś czas znajdziecie tu ich recenzje. 


Tej książki nie da się przeczytać za „jednym posiedzeniem”. Trzeba do niej wracać. Odkładać, przemyśliwać, następnie chwytać znowu, a ponieważ jest przepięknie wydana i dodatkowo zilustrowana świetnymi zdjęciami autorki, to naprawdę czysta przyjemność, że można z nią dłużej poobcować. 

Pozdrawiam 

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy: 
Podobny obraz
INFORMACJE O KSIĄŻCE 

Tytuł: Manufaktura codzienności 
Autor: Joanna Matusiak
Data wydania: 17 stycznia 2018 
Gatunek: biografia, autobiografia, pamiętnik 
Wydawnictwo: Sensus
Liczba stron: 352 

Ocena Księgozbioru: 

8/10

Marilyn i JFK

Marilyn i JFK

Marilyn Monroe - ikona popkultury, seksbomba. American Film Institute umieścił ją na szóstym miejscu na liście największych aktorek wszech czasów. 

John Fitzgerald Kennedy - polityk, 35 prezydent Stanów Zjednoczonych. 

Na temat tej dwójki powstały niezliczone ilości książek, filmów i seriali. Ich związek nie jest tajemnicą, ale do dnia dzisiejszego ich życie i śmierć wzbudzają wiele emocji. 


Marilyn Forestiera to niezmiernie zagubiona kobieta, prześladowana przez swoje demony i słabości, która jest w stanie poświęcić wszystko, żeby tylko być na szczycie. 
„W Mężczyźni wolą blondynki Marilyn śpiewała Diamonds Are a Girl’s Best Friend. Wszyscy biorą ją za kobietę rozwiązłą, która podobnie jak w piosence, myśli tylko o forsie. A to błąd. Marilyn nie jest uzależniona od pieniędzy i nigdy nie będzie. DiMaggio tego nie rozumiał. Producent Darryl Zanuck też nie. Feldman nie lepiej Marilyn jest uzależniona od sławy. Chce być gwiazdą pośród gwiazd, być szanowana i czczona. Żąda uwagi, miłości, uznania, blasku, oparów kadzidła, zapachu mirry, ołtarza z marmuru kararyjskiego i pożądania wszystkich mężczyzn. Na życzenie staje się olśniewająca i seksowna. Przez pozostały czas jest Normą Jeane, dziewczyną, która sobą pogardza, która umiera z powodu niedającego się opanować przerażenia przed kamerą, która się nie myje, która nigdy nie nosi tamponów higienicznych, która pakuje w siebie chemiczne świństwa. Powoli traci swoja duszę, skubaną przez niewidoczne gryzonie.” 
JFK natomiast daleko do ideału, nie jest ani idealnym mężem ani ojcem ani nawet prezydentem. Sposób w jaki autor przedstawił Johna zbulwersuje na pewno niejednego czytelnika. 


Kontakty z mafią, podejrzani znajomi, niezliczone ilości zdrad, a wszystko to okraszone morzem alkoholu i substancji odurzających. 

„Marilyn i JFK” to kolejna próba ujawnienia tajemnic, które od lat nurtują rzesze fanów. François Forestier tak naprawdę nie do końca skupia się na romansie tej dwójki. Autor niezależnie opisuje życie JFK jak i Marilyn natomiast o ich spotkaniach pisze niewiele. Liczba występujących w książce postaci jest zatrważająca. Chwila nieuwagi i już trzeba się cofnąć, żeby sprawdzić kim była dana osoba. Autor prowadzi narrację w czasie teraźniejszym dzięki czemu czytając odnosiłam wrażenie, że jestem naocznym świadkiem wydarzeń. Książkę czyta się całkiem sprawnie i muszę przyznać, że się wciągnęłam. 


Monroe rozpoczynała swoją karierę w latach 40-tych czyli w okresie, który nazywany były złotymi latami Hollywood. Może to, co działo się przed kamerą było i złotem, ale to co działo się za kulisami to istna degrengolada, przynajmniej taki obraz możemy wynieść z książki „Marilyn i JFK”. Czy to wszystko jest prawdą tego nie wiem, jedno jest pewne, wielu z głównych bohaterów tego dramatu zmarło przedwcześnie w tragicznych okolicznościach. 

Pozdrawiam 
K.


Za egzemplarz recenzencki dziękujemy:




INFORMACJE O KSIĄŻCE 

Tytuł: Marilyn i JFK 
Autor: François Forestier 
Data wydania: 16 maja 2018 
Gatunek: Biografia, autobiografia, pamiętnik 
Wydawnictwo: Sonia Draga 
Liczba stron: 280 

Ocena Księgozbioru: 

7/10 

Modelka

Modelka


„Modelka” już jakiś czas leżała u mnie na półce i czekała na swoją kolej. I choć z jednej strony bardzo chciałam ją przeczytać, to zmęczenie materiału jednak dawało o sobie znać. Gdy w końcu po nią sięgnęłam już się nie oderwałam. To było mile spędzone popołudnie, ale od początku. 


Zacznę od kilku słów o autorce, bo choć jest znana na świecie to jednak w Polsce nie do końca nazwisko Bijoch musi wszystkim coś mówić. Wybiegi, modelki, domy mody to wszytko do niedawna było zarezerwowane dla tych zainteresowanych. Teraz, chciał nie chciał, wielki świat mody wkracza w nasze życie z każdej strony. Kariera modelki śni się wielu małym dziewczynkom, tylko że teraz w końcu są to sny, które faktycznie mogą się ziścić. Zuzanna Bijoch swój sen spełniła. Chodziła po wybiegach u Versace, Gucci, Prady czy D&G. Jej twarz zdobiła okładki takich magazynów jak Vogue, Harper’s Bazaar, Vanity Fair czy V Magazine. W rankingu Top 50 Models zajęła 13. miejsce. Była gościnnym sędzią w naszym rodzimym programie Top Model oraz ostatnio dała się poznać szerszej publiczności występując razem z siostrą w programie Azja Express.


Dodam jeszcze (bo z tego co widziałam wielu się rozczarowało), że Modelka nie jest autobiografią Zuzanny, nie jest też historią zmyśloną jak sama pisze na końcu książki. Ci którzy śledzą karierę modelki znajdą w książce wiele faktów, które pokrywają się z życiorysem autorki. 
„PS. Wiem, że po ukazaniu się książki wiele osób będzie pytała: „Czy to wszystko jest prawdą?”. Odpowiem: „Nic nie skłamałam, natomiast nie jest to moja autobiografia”.” 
Przejdźmy do treści. Oczywiście tytuł zobowiązuje, więc główna bohaterka to młoda dziewczyna imieniem Sara, która robi zawrotną karierę w modelingu. Towarzyszymy Sarze od samego początku, czyli wygrania konkursu zorganizowanego przez warszawską agencję modelek, aż po najlepsze wybiegi świata w Mediolanie, Paryżu czy Nowym Yorku. Śledząc jej drogę na szczyt odkrywamy też ciemną stronę tego biznesu. 
„Świat mody jest bezwzględny i nie ma w nim miejsca na sentymenty.” 
Na Sarę czeka wiele pułapek, jedne ominie w inne niestety wpadnie. Obserwujemy jak jej kariera niczym szalony rollercoaster raz jest na szczycie a raz na samym dole. Jak we wszystkich dziedzinach życia okazuje się, że także i w tym lukrowanym świecie odrobina szczęścia jest na wagę złota. 


Choć jest to pierwsza powieść panny Zuzanny, to muszę przyznać, że zachwyciła mnie lekkość jej pióra. Książkę czyta się łatwo i przyjemnie, a wątek tajemniczego Carlosa sprawia, jak już wspomniałam na początku, że od lektury wręcz nie można się oderwać. Muszę jednak uprzedzić, że jeśli szukacie sensacji i tak zwanego „mięsa” to nie tutaj, ale jeśli chcecie odkryć rąbek tajemnicy i spojrzeć na świat mody od środka oczami modelki, która ciężko pracuje na swój sukces, a przy tym dobrze się bawić to bardzo serdecznie polecam Wam tę pozycję. 

Pozdrawiam 
K. 


Za egzemplarz recenzencki dziękujemy:


INFORMACJE O KSIĄŻCE 

Tytuł: Modelka 
Autor: Zuzanna Bijoch 
Data wydania: 25 października 2017 
Gatunek: Biografia/autobiografia/pamiętnik 
Wydawnictwo: Burda Książki 
Liczba stron: 240 

Ocena Księgozbioru: 
9/10
 Siostry. Niesamowita historia życia kobiet z rodziny Mitford.

Siostry. Niesamowita historia życia kobiet z rodziny Mitford.


Cytując acculturated.com “Before the Kardashians, There Were the Mitford Sisters”. Niepoprawne skandalistki, bezkompromisowe, piękne i bogate (choć z tym akurat to różnie bywało) arystokratki, które w czasach II Wojny Światowej znał cały świat do dnia dzisiejszego budzą w Anglii skrajne uczucia. 

źródło: https://acculturated.com/mitford-sisters/
„Przyklejone im etykietki (…): Pisarka, Włościanka, Faszystka, Nazistka, Komunistka i Księżna. (…) Nancy (…) zyskała sławę, jako pisarka, a stworzone przez nią w latach czterdziestych powieści Pogoń za miłością i Miłość w zimnym klimacie należą do ukochanych klasyków literatury angielskiej. Pamela ze swoją wiejską hodowlą kur (…). Diana, największa piękność swojego pokolenia, ze spokojem porzuciła sosjetę i męża dla przywódcy Brytyjskiej Unii Faszystów, sir Oswalda Mosleya. Unity, poczęta w kanadyjskim mieście o nazwie Swastika, została gorliwą nazistką i bliską towarzyszką Adolfa Hitlera. Jessica uciekła z kolegą komunistą, Esmondem Romillym, siostrzeńcem (i rzekomym synem) Winstona Churchilla, (…) Deborah została kasztelanką Chatsworth House, przepysznej siedemnastowiecznej rezydencji rodu Devonshire, a swój gabinet zapełniła pamiątkami po Elvisie Presleyu.”
Oto bohaterki książki Laury Thompson pt.: „Siostry”. Nie ulega wątpliwościom, że siostry miały fascynujące życie i choć ich poglądy polityczne mogą być mocno dyskusyjne to historie ich życia czyta się z zapartym tchem. Wiecznie rywalizujące, zazdrosne o siebie nawzajem jednocześnie motywowały się i wspierały, nienawidziły i kochały. Nie bardzo interesowało je, co świat o nich pomyśli, prowokowały swymi wypowiedziami i zachowaniem. 

„Bycie znienawidzoną nie ma dla mnie absolutnie żadnego znaczenia”
Na kartach książki prócz rodziny Mitfordów pojawiają się takie osobistości jak przywołani tu już Winston Churchill i Adolf Hitler, ale również John Betjeman, Evelyn Waugh czy Bryan Guinness (tak, z tych Guinnessów ;)). 
Niestety odnoszę nieodparte wrażenie, że autorka nie wzięła pod uwagę, iż można nie znać losów rodziny Mitfordów. Muszę się Wam przyznać, że ja właśnie jestem taką osobą i przez pół książki czułam się jak dziecko we mgle. Przysłowiowy „groch z kapustą” to mało powiedziane, liczne powtórzenia, odniesienia, porównania do postaci z książek napisanych przez Nancy czy Jessice i skróty myślowe powodowały u mnie nie małą frustrację. W połowie książki przeprowadziłam wręcz mały reacherch w Internecie (niestety nie znajdziecie zbyt wielu informacji w języku polskim na temat sióstr Mitford) co troszeczkę ułatwiło dalszą lekturę. Kolejną rzeczą, która w książce mi się nie spodobała jest fakt używania przez autorkę wielu francuskich zwrotów, które nie zostały przetłumaczone w przypisach. Może pani Thompson nie sądziła, że jej książka będzie przetłumaczona na inne języki, a znajomość języka francuskiego w Anglii jest nagminna, ale w Polsce chyba nie do końca. Na początku sama sobie tłumaczyłam te zwroty natomiast później z tego zrezygnowałam, bo strasznie wybijało mnie to z rytmu czytania. 

źródło: http://www.dailymail.co.uk/femail/article-2770837/Two-friends-Hitler-one-eloped-cousin-attempted-suicide-eldest-acclaimed-novelist-As-Mitford-sister-dies-lives-far-scandalous-Downton-Abbey-plot.html
Niemniej jednak serdecznie zachęcam Was do zapoznania się z biografiami sióstr Mitford. Ja osobiście jestem tak zafascynowana, że już wpisałam na swoja listę ”do przeczytania” książki autorstwa Nancy. 

Pozdrawiam
K.

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy:

INFORMACJE O KSIĄŻCE

Tytuł: Siostry. Niesamowita historia życia kobiet z rodziny Mitford. 
Autor: Laura Thompson
Data wydania: 24 listopada 2017
Gatunek: biografia, autobiografia, pamiętnik
Wydawnictwo: Kobiece
Liczba stron: 408

Ocena Księgozbioru:
7/10



[PRZEDPREMIEROWO] Lab Girl

[PRZEDPREMIEROWO] Lab Girl



W szkole nie przepadałam za lekcjami biologii. Niezbyt interesujące, suche fakty oraz nie dość dobrze wyjaśnione mechanizmy nie bardzo przemawiały do mojego młodego umysłu. Gdyby w tamtym czasie wpadła mi w ręce książka „Lab girl”, myślę, że byłoby nam z biologią dużo bardziej po drodze.

„Lab girl” to autobiografia Anne Hope Jahren amerykańskiej geochemik i geobiolog, znanej z prac z wykorzystaniem analizy stabilności izotopów w celu analizy lasów kopalnianych pochodzących z Eocenu. Laureatki wielu prestiżowych nagród w tej dziedzinie. Jej książka „Lab Girl” (2016) została okrzyknięta zarówno jako „osobisty pamiętnik i pean dla świata przyrody”, jak i literacka fuzja pamiętnika i nauki. (powyższe informacje pochodzą ze strony Wikipedia.org).




Ojciec Hope wykładał podstawy fizyki i nauki o Ziemi w college’u przygotowawczym w Minnesocie, dzięki czemu dziewczynka właściwie wychowała się w laboratoriom. Tam czuła się swobodnie, to był jej azyl, jej królestwo. Znacznie lepiej czuła się w laboratorium niż w domu.

„Emocjonalny dystans między członkami skandynawskich rodzin jest czymś, co zaczyna się we wczesnym dzieciństwie i jest codziennie „pielęgnowane”.(…) Mama zawsze chodziła nadąsana, a ja nigdy nie potrafiłam pojąć, dlaczego. Z charakterystycznym dla dziecka egocentryzmem myślałam, że to przez coś co powiedziałam lub zrobiłam.(…)Mimo, że rozpaczliwie chciałam być podobna do ojca, wiedziałam, że mam być przedłużeniem mojej niezniszczalnej matki: poprawką, która miała urzeczywistnić życie, na które zasługiwała i które powinna była wieść.”

Hope skończyła o rok wcześniej liceum i poszła na studia na Uniwersytecie Minnesoty. Zaczęła od studiów literaturoznawczych, ale bardzo szybko odkryła, że to jednak nauki przyrodnicze są jej przeznaczeniem.

„Ludzie są jak rośliny: rosną w stronę światła. Wybrałam nauki przyrodnicze, ponieważ dawały mi to, czego potrzebowałam: dom w dosłownym tego słowa znaczeniu, czyli z definicji bezpieczne miejsce.” 

Jej życiowym celem stało się posiadanie własnego laboratorium, takiego jakie miał jej ojciec. I właśnie o tym jest ta książka o urzeczywistnianiu własnych marzeń. Czasami nie jest to proste, czasami bardzo zabawne. Okazuje się, że  życie „nerda” potrafi być fascynujące jakkolwiek pełnie wyrzeczeń i poświecenia.


Ta książka to fenomenalna opowieść o życiu, miłości i przyjaźni, a wszystko to jest tłem dla obszernego i niesamowicie wciągającego wykładu z geobiologii prowadzonego przez fantastycznego naukowca i cudownego wykładowcę.  

„Każde ziarenko soli w solniczce ma kształt idealnej kostki, jeśli przyjrzeć się mu w powiększeniu. Gdyby to samo ziarenko zmielić na drobny proszek, to uzyskamy miliony jeszcze mniejszych kostek o doskonałych kształtach.”

Dodatkowo autorka chce swą książką zwrócić naszą uwagę na problem ochrony środowiska, które obecnie eksploatujemy do granic możliwości za co w niedługiej przyszłości przyjdzie nam słono zapłacić.  

„(…)każdego roku, od 1990, produkujemy ponad osiem miliardów nowych pniaków ściętych. Jeśli dalej w tym tempie ścinać będziemy zdrowe drzewa, w niecałe sześć lat z każdego drzewa na Ziemi zostanie suchy kikut.”


Pozdrawiam
K. 

 Za egzemplarz recenzencki dziękujemy:

Zdjęcia wykonano dzięki uprzejmości Muzeum Zamku i Szpitala Wojskowego na Ujazdowie. http://szpitalujazdowski.pl/muzeum


INFORMACJE O KSIĄŻCE

Tytuł: Lab girl. Opowieść o kobiecie naukowcu, drzewach i miłości
Autor: Hope Jahren
Data wydania: 20 października 2017
Gatunek: biografia, autobiografia, pamiętnik
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Liczba stron: 432


Ocena Księgozbioru:
10/10


A Oni wciąż mnie szukają

A Oni wciąż mnie szukają




Pierwszy raz do czynienia z pamiętnikiem żony mafiosa miałam podczas czytania „Kobiety mafii” autobiografii Marisie Merico. Pamiętam, że tamta książka otworzyła mi oczy na to jak postępowali, czym dokładnie zajmowali się włoscy mafiosi i jak to wyglądało tak naprawdę z ich punktu widzenia.

Historia Marii Stefanelli jest opowiedziana w książce napisanej przez dziennikarkę Manuele Mareso pt.: „A Oni wciąż mnie szukają”.

Od małego jej życie związane było z organizacją kryminalną. Spokrewniona była z mieszkającymi w Ligurii przemytnikami narkotyków i porywaczami dla okupu. Jednak jej życie nie było usłane różami. Po śmierci jej ojca, była krzywdzona wraz z siostrami przez stryja Antonino. Trudno było mi się pogodzić z cierpienia tych małych dziewczynek, co gorsza nie mogły w żaden sposób liczyć na wsparcie ze strony rodziny. By uciec od prześladowcy zgadza się na zaaranżowane małżeństwo z Francesco Marando. Maria ma jednak nadzieję, że choć trochę jej los się odmieni. Jednak u boku tego człowieka doznała tylko piekielnego życia miedzy wszystkimi instytucjami więziennymi w połowie Włoch. Pomagała w działalności swojego męża. Jej mąż w 1996 roku został zabity a jego ciało znaleziono zwęglone. Dzień w którym dowiedziała się o śmierci męża był jednym z wspanialszych dni w jej życiu. Maria za wszelką cenę pragnęła uchronić córkę od losu, jaki spotyka wszystkie kobiety ‘Ndranghety, ustrzec ją przed spiralą pomocy. Strach przed rozprzestrzeniająca się wojną wśród mafii przekonał ją do podjęcia najważniejszej życiowej decyzji: współpracy z wymiarem sprawiedliwości.

Maria Stefanelli była pierwszą kobietą świadkiem przeciwko 'Ndrangheta w procesie Minotaura toczącym się w Turynie. Na ławie oskarżonych zasiadło 150 oskarżonych w tym bracia jej zmarłego męża.

„Smutny los spotyka wybranki mafiosów. Marny żywot. Dziesiątki z nich zamknęły już oczy na zawsze”.

Autobiografia Marii Stefanelli dotyka pewnych palący tematów o życiu kobiety 'Ndrangheta. Odsłania intymne aspekty, porachunki, bogactwo i nędzę. Przedstawia kobietę, która doznała przemocy i to przemocy wszystkich rodzajów oraz zrozumiała istotę codziennego ujarzmienia organizacji kobiecych.

Książka wzruszająca, ale i przerażająca. Na pewno dla osób lubiących literaturę faktu.

Pozdrawiam

A

INFORMACJE O KSIĄŻCE

Tytuł: A Oni wciąż mnie szukają
Autor: Maria Stefanelli, Manueala Moresco
Data wydania: 18 lutego 2016
Gatunek: biografia, autobiografia, pamiętnik
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 240

Ocena Księgozbioru:
6/10








Copyright © 2014 Ksiegozbiór , Blogger
blog
blog