Pokazywanie postów oznaczonych etykietą thriller. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą thriller. Pokaż wszystkie posty
Martwa woda

Martwa woda

 

Nadszedł w końcu czas na piąte spotkanie z Jimmym Perezem. Ci którzy śledzą nasze recenzje, wiedzą zapewne, że w poprzedniej części autorka bardzo mnie rozeźliła swym zakończeniem, w związku z tym trochę wbrew sobie sięgnęłam po kolejny tom. Niestety z „babską ciekawością” nie wygrasz, co zrobić? ;). I dobrze, bo moim zdaniem jest to chyba najlepsza książka z tej serii. 






Prokurator Rhona Laing z okien swojego domu zauważa dryfujący w zatoce wyścigowy yaol. Przekonana, że to żart miejscowej młodzieży postanawia odholować go do brzegu. Niestety na łodzi znajduje ciało mężczyzny. Ofiarą okazuje się być Jerry Markham wychowany na Szetlandach, dziennikarz robiący karierę w Londynie. Przy ciele zostaje znaleziona aktówka, w której znajduje się tylko kilka identycznych, pustych pocztówek przedstawiających trzech skrzypków. W trakcie śledztwa na jaw wychodzi, że chłopak opuszczając wyspy pozostawił za sobą ciężarną młodą pokojówkę, której losem nie był zainteresowany. I choć te wydarzenia to już historia, a dziewczyna straciła dziecko i jest właśnie w trakcie przygotowań do ślubu z innym mężczyzną, to może nadal ktoś miał do niego żal? A może ma to coś wspólnego z sensacyjnym artykułem, nad którym Markham pracował? Niestety nikt, nawet jego wydawca, nie wiedzą czego artykuł ten miał dotyczyć. 




Śledztwo prowadzi Sandy wraz z przysłaną z Inverness detektyw Willow Reeves, dla której jest to pierwsze dochodzenie i bardzo chciałaby się wykazać. Oboje bardzo chętnie przyjęliby pomoc Jimmy’ego Pereza, który nadal nie może się pozbierać po wydarzeniach sprzed 6 miesięcy i z początku nie bardzo chce się angażować w to śledztwo. Jednak z czasem i u niego „babska ciekawość” bierze górę i powoli zaczyna partycypować w działaniach zmierzający do odnalezienia przestępcy. Po trosze na własną rękę, nieoficjalnie, a po trosze przy współpracy z panią detektyw mozolnie odkrywa kolejne elementy tej układanki. 


Jak już napisałam we wstępie, moim zdaniem jest to najlepsza ze wszystkich przeczytanych przeze mnie części tej serii. Nie tracąc nic ze swego klaustrofobiczno-mglisto-tajemniczo-plotkarskiego klimatu dostarcza nam nowej energii, wręcz emanuje dynamizmem, zaskakując nagłymi zwrotami akcji. Autorka myli tropy podrzucają, co i rusz nowe fakty. Wiele czasu poświęca też wewnętrznym rozterkom Pereza, co pozwala nam jeszcze bardziej zaprzyjaźnić się z tym bohaterem. Biedak nie ma łatwo, ale w końcu odkrywa, że mimo wszystko życie toczy się dalej, że świat nie stanął w miejscu, a on musi się zatroszczyć o tych, którzy zostali powierzeni jego pieczy i sprawić aby ich życie było w miarę możliwości normalne. Co więcej, coś tak czuję, że autorka szykuje dla niego jeszcze nie jedną niespodziankę. 


Podsumowując, ja znów niecierpliwie czekam na kolejny tom a Wam wszystkim gorąco polecam, tym co nie znają, całą serię, a tym co już mają cztery tomy za sobą, koniecznie sięgnijcie po piaty, nie ma na co czekać. 

Pozdrawiam
K.

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy




INFORMACJE O KSIĄŻCE 

Tytuł: Martwa woda 
Autor: Ann Cleeves
Cykl: Kwartet szetlandzki (tom 5) 
Data wydania: 2 października 2019 
Gatunek: kryminał, sensacja, thriller 
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron: 465 

Ocena Księgozbioru: 

9/10
Sekret Matki

Sekret Matki


Dziś chciałabym Wam przedstawić książkę, która swoją premierę miała pod koniec lipca. Thriller psychologiczny Shalini Boland porównywany jest do „Dziewczyny z pociągu”. Moim skromnym zdaniem jest od niego dużo lepszy. 


Tessa Markham to młoda kobieta po przejściach. Straciła dwoje dzieci, a jej małżeństwo nie przetrwało tych trudnych ciosów. Jak się domyślacie nasza bohaterka stoi okrakiem między przeszłością, a teraźniejszością nie potrafiąc do końca poukładać sobie życia na nowo. Choć próbuje to demony przeszłości odbiły piętno na jej relacjach z najbliższymi. 


Pewnego dnia po powrocie do domu w swojej kuchni zastaje małego chłopca. Zadając mu pytania skąd jest i jak znalazł się w jej domu nie uzyskuje racjonalnych odpowiedzi. Chłopiec twierdzi, że do Tessy przyprowadził go anioł, gdyż jest ona jego mamą. Kobieta jest totalnie zdezorientowana. Sytuacja jest absurdalna i sama daje sobie sprawę, że nikt jej nie uwierzy, iż chłopiec sam przyszedł do jej domu. Prosi, zatem swojego męża (z którym jest w separacji) by był przy niej podczas przyjazdu policji. Jak się domyślacie nie dają oni wiary wyjaśnieniom kobiety, bo któż by w nie uwierzył. W kolejnych dniach w mediach rozpoczyna się nagonka. Na jaw zaczynają wychodzić sprawy z przeszłości, które znacznie komplikują obecną sytuację Tessy. 


Książkę Shalini Boland czyta się jednym tchem. Skomplikowana historia oraz doskonale opisane emocje sprawiają, że możemy współodczuwać. Momentami mamy wrażenie, że autorka trochę z nami bawi się w kotka i myszkę. Mamy na uwadze, iż bohaterka miała problemy z zachowaniem zdrowia psychicznego, co pozwala nam sądzić, że cała tak historia to wytwór jej wyobraźni. Jednak nie do końca tak jest. 


Jak wcześniej wspomniałam książka porównywana jest do „Dziewczyny z pociągu” jednak chyba tylko ze względu na gatunek, który je łączy. Rachel była irytująca i miejscami godna pożałowania. Natomiast Tessa mimo trudnej sytuacji radzi sobie nadzwyczaj dobrze. Nie jest to broń Boże zarzut wręcz przeciwnie ukazuje bohaterkę jako silną kobietę mimo sytuacji jaka zapanowała w jej życiu. Sama historia również jest ciekawa, a końcówka wzruszająca, choć zastanawiałam się na początku czy realna. Jednak była kiedyś pewna historia nawet z polskich newsów, która mogłaby strać się zalążkiem do powstania tej historii. 


Nie będę pisać nic więcej, bo zacznę spojlerować a tego bym nie chciała. Polecam i czekam na Wasze wrażenia ze spotkania z twórczością Shalni Boland.

Pozdrawiam 
A. 


Za egzemplarz recenzencki dziękujemy:
Znalezione obrazy dla zapytania Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie



INFORMACJE O KSIĄŻCE 

Tytuł: Sekret Matki 
Autor: Shalini Boland 
Data wydania: 31 lipca 2019 
Gatunek: sensacja, thriller, kryminał 
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie 
Liczba stron: 312 

Ocena Księgozbioru: 

8/10

Morderczyni

Morderczyni


Dziś chciałabym Wam przedstawić jedną z pozycji Wydawnictwa Filia. „Morderczyni” ukazała się w połowie stycznia 2019, a więc można by rzec, że nie jest to „świeżynka”. Od dłuższego czasu nie było u nas recenzji żadnej z książek tego wydawnictwa gdyż z nim nie współpracujemy, zatem pozycje przez nas zakupione zawsze lądują na końcu ciągle wydłużającej się listy. Nastał jednak ten czas, że zleceń mieliśmy niewiele, a ja nie lubię pustki i kocham książki, więc postanowiłam wziąć na warsztat „Morderczynię”.



Akcja książki rozpoczyna się w zwykłe popołudnie, podczas którego dwie rodziny umawiają się w ogrodzie by się spotkać, ale również by omówić prowadzone wspólne interesy. Dorosłym towarzyszą dzieci. Jest ich trójka, więc wydawałoby się, że powinny dawać o sobie znać głośnymi zabawami. Gdy rodzice przez pewien czas nie słyszą odgłosów zabawy ruszają w poszukiwaniu swoich pociech i tak ich oczom ukazuje się przerażający widok. Ciało małej Maisie Ernshaw unosi się bezwładnie na tafli jeziora a dwójka rodzeństwa Isabel i Owen Fieldingów jest zakrwawiona. O morderstwo oskarżona zostaje Isabel, jednak nie pamięta ona co się wydarzyło owego dnia. Dziewczyna zostaje umieszczona w szpitalu psychiatrycznym o zaostrzonym rygorze.


Po siedmiu latach w szpitalu, w którym przebywa Izabel zostaje zatrudniona nowa pielęgniarka Leah. Jest to kobieta po przejściach, która ma się opiekować trzema chorymi, w tym Izabel. Kobiety powolutku nawiązują nić porozumienia. Według Leah jej podopieczna jest łagodną, młodą kobietą i zaczyna powątpiewać w jej winę. Jeśli nie Izabel to kto zamordował małą Maisie?

„Morderczyni” to dość fajnie skonstruowany thriller. Podzielony jest na dwie części niezwykle odmienne klimatycznie. Autorka umiejętnie zwodzi czytelnika, oraz zachęca do poznania prawdy o sprawcy. Pierwsza część jest lekko rozwleczona, przez co daje nam poczucie, że lepiej poznajemy obie panie. Druga część książki wydała mi się lekko naciągana i mało realistyczna jednak nie przyćmiło to jej plusów, gdyż autorka dość umiejętnie stworzyła klimat powieści i choć nie jest to może fenomen wydawniczy to mimo wszystko czytałam ją z przyjemnością.


Co do bohaterek to tu duży ukłon w stronę autorki. Obie postacie doskonale zarysowane. Izabel delikatna, a zarazem twarda, łagodna i wyrachowana. Leah natomiast na początku trochę budziła moją irytację jednak z czasem zaczęłam jej współczuć.

Będę obserwować twórczość tej autorki, choć z całą pewnością nie zaliczę jej do grona moich ulubionych jak Lise Gardner czy Tess Gerritsen.

Pozdrawiam
A.

INFORMACJE O KSIĄŻCE

Tytuł: Morderczyni
Cykl: Isabel Fielding
Seria: Mroczna Strona
Autor: Sarah A. Denzil
Data wydania: 16 stycznia 2019
Gatunek: sensacja, thriller, kryminał
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 340

Ocena Księgozbioru:
7/10

I sprawisz, że wrócę do prochu

I sprawisz, że wrócę do prochu


Dziś wyjątkowo chciałabym zacząć od dywagacji na temat kwalifikacji książki, którą chcę Wam przybliżyć. Przeczytawszy opis zamieszczony na okładce pomyślałam, że zapowiada się na niezły kryminał. W tej również kategorii umieścił tę pozycję wydawca. W moim odczuciu nic bardziej mylnego. Osobiście zakwalifikowałabym to, jako powieść obyczajową z wątkiem kryminalnym, co więcej zahaczającą o historię medycyny. Czy ta drobna zmiana sprawia, że jestem rozczarowana? Zdecydowanie nie. 



Głównym bohaterem powieści „I sprawisz, że wrócę do prochu” jest Will Raven, młody student medycyny, który została wyróżniony możliwością asystowania znanemu ginekologowi dr Simpsonowi. Ten „dar z nieba” nie tylko otwiera przed Willem możliwość zrobienia błyskotliwej kariery, ale również pozwala wydostać się z biedoty Starego Miasta dziewiętnastowiecznego Edynburga do bogatego Nowego Miasta, w którym pacjenci płacą pieniędzmi, a drzwi otwierają lokaje. Na dzień przed tym znacznym awansem społecznym młody lekarz znajduje nienaturalnie powykręcane ciało swojej przyjaciółki Eve. Dziewczyna uprawiała najstarszy zawód świata, a gdy popadła w kłopoty poprosiła Willa o pomoc. Chłopak znacznie zapożyczył się, aby wspomóc Eve. Teraz niestety pieniądze przepadły, a wierzyciele depczą mu po piętach. Will ma nadzieję, że bogata klientela dr Simpsona, pozwoli szybko spłacić zaciągnięty dług. Tyle, że dr Simpson prowadzi dwie równoległe działalności. Na piętrze swej willi przyjmuje bogate klientki, natomiast na dole przyjmuje biedotę, od której nie bierze pieniędzy i to właśnie tymi pacjentami na początek ma zająć się nasz bohater. W trakcie praktyki lekarskiej Will spotyka się z kolejnymi przypadkami nagłych zgonów kobiet. Wszystkie ofiary łączy kilka wspólnych cech. Są młode, biedne i prawdopodobnie w niechcianej ciąży. Will zaczyna podejrzewać, że za wszystkimi tymi przypadkami kryje się jedna osoba, tylko kto robiłby coś takiego? Z pomocą w jego małym śledztwie przychodzi chłopakowi młoda, ale bardzo bystra i oczytana służąca Sara. Czy we dwójkę są wstanie zgłębić przyczynę tajemniczych zgonów? 


Jak widzicie coś tam z kryminału się tu znajdzie, ale 480 stron tej powieści to głównie niesamowity opis poszczególnych warstw społecznych w dziewiętnastowiecznej Anglii. Bardzo dużo miejsca autorzy (Ambrose Parry to pseudonim, pod którym kryje się dwójka pisarzy: Chris Brookmyre i Marisa Haetzman) poświęcają również pozycji kobiet w zdominowanym przez mężczyzn świecie. Niezmiernie ciekawe są też opisy zabiegów medycznych (warto wiedzieć, że do 1847 roku, kiedy to toczy się akcja powieści, cesarskie cięcie zostało wykonane tylko kilka razy na żywej kobiecie i nie jest metodą powszechnie stosowaną, zatem niestosują jej również nasi bohaterowie), procedur, metod eksperymentowania z nowymi substancjami oraz pierwszych kroków w anestezjologii. I choć, jak wspomniałam na wstępie, w moim mniemaniu nie jest to kryminał zapierający dech w piersiach, to jest to bardzo ciekawa i wciągająca powieść z niebanalnymi postaciami, którym przyszło żyć w bardzo ciekawych czasach, zatem gorąco Was zachęcam do sięgnięcia po tę pozycję. 


Na koniec muszę jeszcze dodać duży plus za wnętrze okładki. Oryginalna mapa Edynburga z 1847 r. wydrukowana złotym tuszem na czarnym tle robi wrażenie. 

Pozdrawiam 
K. 

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy:


INFORMACJE O KSIĄŻCE 

Tytuł: I sprawisz, że wrócę do prochu 
Autor: Ambrose Parry 
Data wydania: 23 lipca 2019 
Gatunek: kryminał, sensacja, thriller 
Wydawnictwo: Zysk i S-ka 
Liczba stron: 480 

Ocena Księgozbioru: 

8/10
Błękit błyskawicy

Błękit błyskawicy


Znacie to uczucie gdy ufacie autorowi, że sięgając po kolejną książkę z lubianej serii, nie tylko dostarczy Wam rozrywki godnej poprzednich tomów, ale również pozwoli spotkać się z bohaterami, do których zdążyliście się już przywiązać, i znów obserwować ich losy? I nagle ten autor, zdrajca jakich mało, wbija Wam nóż w serce. To boli. To wkurza. Och jaka ja byłam zła na Ann Cleeves po przeczytaniu tej części. Nawet teraz, pomimo iż minęło już trochę czasu, krew się we mnie burzy. Może dlatego tak ciężko było mi usiąść do tej recenzji. I pewnie teraz wszyscy myślicie, że książka jest słaba. Nic bardziej mylnego. Obiektywnie rzecz biorąc jest naprawdę dobra, tylko autorka nie gra z nami fair play, ale od początku. 



Perez chce przedstawić Fran swoim rodzicom i w tym celu zabiera ją na rodzinną Fair Isle - najodleglejszą zamieszkałą brytyjską wyspę. Rodzice urządzają młodym przyjęcie zaręczynowe w obserwatorium ptaków. Następnego dnia po przyjęciu w obserwatorium zostaje znalezione ciało kobiety. Zamordowano znaną ornitolożkę. Jej śmierć nie może być przypadkowa, gdyż we włosy ofiary wpleciono ptasie skrzydła. Kto mógł zrobić coś tak potwornego? Sytuację dodatkowo komplikuje pogoda, która odcina obecnych na Fair Isle od reszty świata, w związku z czym, Perez, jako jedyny policjant, musi podjąć się rozwiązania tej trudnej zagadki. W pracy policyjnej pomoże mu Fran. Podejrzanych nie ma wielu, tak jak niewielu jest mieszkańców wyspy. I choć mogłoby się wydawać, że w związku z tym znalezienie sprawcy to tylko kwestia czasu to jednak okazuje się, że ta niewielka wysepka potrafi pomieścić naprawdę dużo ludzkich tajemnic. Czy Perezowi uda się znaleźć sprawcę nim ten uderzy po raz drugi? 


Teraz powinnam napisać jak dobra jest fabuła, jak cudownie zachowana klaustrofobiczna atmosfera, jak niesamowicie pani Cleeves oddała surowość klimatu, ale ja się nadal na autorkę gniewam, więc tego nie zrobię ;). Oczywiście nie mogę Wam zdradzić co powoduje u mnie tak skrajne emocje. Żeby to zrozumieć musicie sięgnąć po „Błękit błyskawicy”, a najlepiej po cały Kwartet szetlandzki, który właściwie jest już Oktetem szetlandzkim zatem mimo wszystko czekam na kolejną część. Może choć trochę Pani Cleeves zmyje swoje winy. 


Gorąco polecam. 

Pozdrawiam
K. 

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy


INFORMACJE O KSIĄŻCE: 

Tytuł: Błękit błyskawicy 
Cykl: Kwartet szetlandzki (tom 4) 
Autor: Ann Cleeves 
Data wydania: 19 czerwca 2019 
Gatunek: thriller, sensacja, kryminał 
Wydawnictwo: Czwarta Strona 
Liczba stron: 422 

Ocena Księgozbioru: 

8/10
Nagranie

Nagranie



Twórczość Małgorzaty Falkowkiej z cała pewnością znana jest wielu z Was. Ja choć, słyszałam o jej wcześniejszych powieściach nie miałam przyjemności się z nimi zaprzyjaźnić. Czemu tym razem zmieniłam zdanie. Otóż dlatego, że Pani Małgorzata skusiła się do napisania kryminału. Ten gatunek jest mi najbliższy i nie stronie od poznawania nowych historii. 

„Nagranie” to wciągająca od pierwszych stron historia zaginięcia młodych mężczyzn, którą próbuje rozwiązać komisarz Maciej Gorczyński. Każde zaginięcie wiąże za sobą niewiadomą oraz rozpacz rodziny. Przez dłuższy czas policjanci kręcą się w kółko nie potrafiąc znaleźć niczego, co pomogłoby im w schwytaniu porywacza. 


Jednak pewnego grudniowego dnia do rodziny jednego z zaginionych chłopaków trafia nagranie wraz z kartką. Z przesyłki policjanci dowiadują się, że szukać mają mordercy, a nie porywacza. Czas goni, więc komisarz Gorczyński włącza do sprawy jasnowidzkę Sylwię Trojanowską. Choć usługi pani Sylwii mogą budzić wątpliwości to jednak jest ona bardzo pomocna, a jej wskazówki sprawiają, że policja jest blisko rozwikłania zagadki. 

Powiem Wam, że kiedyś nie lubiłam polskich kryminałów. Niechęć do nich ciągnęła się latami. Zawsze w tych książkach policjanci przedstawiani byli jako totalnie bezradni i nie umiejący złożyć w kupę nawet najprostszej kryminalnej układanki. Nie wiem, czemu jednak w książkach autorów zagranicznych komisarze zawsze wydawali mi się bardziej błyskotliwi i lepiej kojarzący fakty.
 

Małgorzata Falkowska w swojej książce doskonale wyważyła tę niewiedzę i bezradność policji, z umiejętnością kojarzenia i składania puzzli w jedną całość. Dzięki czemu Gorczyński nie działał mi na nerwy, a wręcz jego osoba wzbudziła nutkę sympatii i zrozumienia, co do jego poczynań. Rozdziały „Nagrania” są krótkie, przez co książka nabiera tempa, a my mamy wrażenie, że przestępca czuje nasz oddech na plecach. Historia jest ciekawa, nieprzerysowana. 

Wątek obyczajowy również przedstawia się dość imponująco. Zastanawiam się czy nie mogłaby się stworzyć z tego seria ;), bo potencjał jest. Z miła chęcią przeczytałabym o dalszych losach Macieja i Sylwii. Niekoniecznie muszą być cukierkowe – jak to życie.

Pozdrawiam
A.


Za egzemplarz recenzencki dziękujemy:

INFORMACJE O KSIĄŻCE 

Tytuł: Nagranie 
Autor: Małgorzata Falkowska 
Data wydania: 15 maja 2019 
Gatunek: thriller, sensacja, kryminał 
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece 
Liczba stron: 304 

Ocena Księgozbioru: 8/10

House of Cards. Ostatnie rozdanie.

House of Cards. Ostatnie rozdanie.


Francis Urquhart. Gdyby diabeł miał się wcielić w ludzką postać to zapewne zostałby właśnie nim. Bezwzględny, bezduszny, a do tego piekielnie inteligentny i perfidny, dzierży władzę i łatwo jej nie odda. To już moje trzecie spotkanie z bohaterami „House of Cards” i znów podziw miesza się ze zniesmaczeniem czyli Michael Dobbs trzyma poziom. 


Tylko miesiące dzielą Francisa od tytułu najdłużej urzędującego premiera Wielkiej Brytanii, ale nad jego głową zbierają się ciemne chmury. 
„W porównaniu z Westminsterem Czarnobyl może się czasem wydawać atrakcyjną miejscowością wypoczynkową.” 
Partyjni koledzy sprawiają wiele kłopotów, konflikt na Cyprze w którym, Anglia miała przewodniczyć międzynarodowej komisji arbitrażowej przybiera nieoczekiwany obrót, przeszłość zaczyna ścigać teraźniejszość, a sytuacja coraz bardziej wymyka się spod kontroli. Czy i tym razem przebiegłemu politykowi uda się wygrać? 


Po raz kolejny sięgnęłam po ten thriller polityczny i po raz kolejny się nie zawiodłam. Trzymająca w napięciu nieustanna i nieczysta walka o władzę wciąga jak narkotyk i choć na pewnym etapie wiemy jak to się wszystko zakończy to i tak w napięciu czekamy na ten koniec. 


Trzeci tom można przeczytać jako niezależną pozycję, ale zachęcam Was do sięgnięcia po wszystkie części tej trylogii aby móc w pełni, z bezpiecznej odległości, obserwować jakim bagnem jest świat polityki i jak chętnie ludzie się w nim nurzają. 

Pozdrawiam
K.


INFORMACJE O KSIĄŻCE 

Tytuł: House of Cards. Ostatnie rozdanie. 
Autor: Michael Dobbs 
Cykl: Francis Urquhart (tom 3) 
Data wydania: 2 lutego 2016 
Gatunek: Thriller, sensacja, kryminał 
Wydawnictwo: Znak Literanova 
Liczba stron: 528 

Ocena Księgozbioru: 

8/10
Pielgrzym

Pielgrzym


Czy mówią Wam coś tytuły takie jak Mad Max, Martwa cisza, Godzina zemsty czy Plan lotu? Scenarzystą tych jak i wielu innych filmów jest Terry Hayes. Tym razem pan Hayes postanowił popełnić powieść i to bardzo dobrą powieść, na podstawie której zresztą napisał scenariusz i już za rok będzie można obejrzeć „Pielgrzyma” w kinach, ale wróćmy do książki. 



Główny bohater właśnie przeszedł na emeryturę, nikt dokładnie nie wie jak się nazywa i skąd pochodzi. Tak często zmieniał już tożsamość, że czół się bezpiecznie, a jednak ktoś go odnalazł i zaprosił do gry, w której stawką jest ludzkie życie, a może i przyszłość całego narodu. Duże pieniądze, międzynarodowy terroryzm i zbrodnie prawie idealne, a w środku tego wszystkiego były agent, samotny wojownik z czasem i chorym umysłem przestępcy. To nie jest sprawiedliwa walka, ale ktoś ją musi stoczyć. 


Muszę przyznać, że „Pielgrzym” od pierwszej chwili zawładnął mną i wcielił w poczet tajnych agentów. Pierwszy rozdział zaczyna się od potwornej, perfekcyjnej zbrodni i już wiedziałam, że książka mi się spodoba, a im więcej czytałam tym było coraz lepiej. 
„- (…). W tym przypadku była to kobieta.
- Rany, jakbym miał urodziny: niespodzianka za niespodzianką – powiedział Ben.” 
Taki właśnie jest „Pielgrzym” jak urodziny. Jedyną łyżką dziegciu w tej beczce miodu może być fakt, że główny bohater w pewnej chwili zbyt często informuje nas, że powinien był zrobić jednak coś innego, ale w końcu to debiut autorski, więc już nie bądźmy tacy czepliwi. 


784 strony czystej przyjemności, zatem gorąco polecam i z niecierpliwością czekam na film (kto też wcieli się w głównego bohatera?) i kolejne pozycje tego autora. 

Pozdrawiam
K.


INFORMACJE O KSIĄŻCE

Tytuł: Pielgrzym
Autor: Terry Hayes
Data wydania: 13 listopada 2018
Gatunek: Thriller, sensacja, kryminał
Wydawnictwo: Rebis
Liczba stron: 784

Ocena Księgozbioru:

9/10


Co o mnie wiesz? [PREMIERA DNIA 17 KWIETNIA 2019]

Co o mnie wiesz? [PREMIERA DNIA 17 KWIETNIA 2019]


W dniu dzisiejszym przychodzimy do Was z przedpremierową recenzją książki Megan Mirandy pod tytułem: „Co o mnie wiesz?”. Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak mam możliwość przedstawić Wam moją opinię na temat tego thrillera, który swoją premierę będzie miał 17 kwietnia. 


Główną bohaterką i zarazem narratorką jest Leah. Młoda dziennikarka z dania na dzień traci wszystko: pracę, chłopaka, przyjaciółkę. Jednak mimo pasma nieszczęść na swej drodze spotyka Emmy, koleżankę ze studiów. Dziewczyny postanawiają razem zamieszkać, jednak nie jak dotąd w Bostonie a w małym miasteczku. Każda z nich chce zacząć od nowa. Leah podejmuje pracę w miejscowej szkole, natomiast Emmy, jak na lekkoducha przystało, nie potrafi nigdzie dłużej zagrzać miejsca. 


W okolicy pewnego dnia dochodzi do napadu na kobietę, która do złudzenia przypomina naszą bohaterkę. Do tego okazuje się, że Emmy od dłuższego czasu nie ma w domu. Leah podejrzewa, że coś złego mogło przydarzyć się również jej przyjaciółce. Czy Emmy żyje, czy nie? Czy wszystko co dzieje się wokół Leah to zbiegi okoliczności czy gra, lub urojenia? 


Od dłuższego czasu z naszego zespołu Księgozbiorowego to mi przypada w udziale recenzowanie thrillerów. Jak się możecie domyślać czasem trudno jest mnie zadowolić w tym temacie, a uwierzcie mi, że zdarzają się prawdziwe „gnioty”, przez które ciężko jest przebrnąć. Jednak nie tym razem. Megan Miranda doskonale zarysowała nam główną bohaterkę. Mamy wrażenie, że jesteśmy częścią Leah, że siedzimy w jej głowie i nie tylko uczestniczymy na bieżąco w toczących się wydarzeniach, ale również gmeramy w jej przeszłości. Mamy odczucie jakoby nasza bohaterka starła się coś przed nami zataić. Jej strach, lęk, zagubienie oraz odczucia są namacalne. Książka pochłonęła mnie bez reszty. Autorce udało się stworzyć naprawdę mistrzowski thriller psychologiczny. Sądzę że przypadnie do gustu wielu czytelnikom. 

Gorąco polecam 

A.

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy:



INFORMACJE O KSIĄŻCE 

Tytuł: Co o mnie wiesz? 
Autor: Megan Miranda 
Data wydania: 1 kwietnia 2019 
Gatunek: thriller, sensacja, kryminał 
Wydawnictwo: Znak Literanova
Liczba stron: 416 

Ocena Księgozbioru: 
9/10

Copyright © 2014 Ksiegozbiór , Blogger
blog
blog