Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przedpremierowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przedpremierowo. Pokaż wszystkie posty
Lady Almina i prawdziwe Downton Abbey. Utracone dziedzictwo zamku Highclere. [ PREMIERA 17 września 2019]

Lady Almina i prawdziwe Downton Abbey. Utracone dziedzictwo zamku Highclere. [ PREMIERA 17 września 2019]



Wszyscy ci z Was, którzy śledzą dość regularnie naszego bloga wiedzą, że uwielbiam książki Juliana Fellowesa. Cenię sobie również jego filmy i seriale. Obecnie na ekrany kin wszedł film pt.: „Downton Abbey”, który jest kinową kontynuacją serialu o tym samym tytule. Downton Abbey to nazwa dworu, na którym toczy się akcja serialu i filmu. Jako pierwowzór tytułowej posiadłości posłużył Fellowesowi zamek Highclere siedziba rodu Carnarvon. 



Dla wszystkich fanów wspomnianego serialu, ale nie tylko, na pewno nie lada gratką będzie książka napisana przez obecną Hrabinę Carnarvon, żonę ósmego Earla Carnarvon, pt.: „Lady Almina i prawdziwe Downton Abbey. Utracone dziedzictwo zamku Highclere.” 


Autorka postanowiła przybliżyć szerszej publiczności prawdziwe życie w posiadłości w czasach gdy zamieszkiwali ją chyba najbardziej sławni jej mieszkańcy czyli Lady Almina wraz z mężem, piątym Earlem Carnarvon. Choć niejasne pochodzenie Alminy utrudniało jej dostęp do znamienitych salonów w edwardiańskiej Anglii to jednak jej niebotyczny majątek sprawił, że znalazła się w kręgu zainteresowań mocno zadłużonego w tym czasie piątego Earla Carnarvon. Jednak Lady Almina wniosła nie tylko wkład finansowy do tego związku. Urocza, piękna i opiekuńcza dzieliła z mężem jego zamiłowanie do Egiptu i bardzo ofiarnie towarzyszyła mu w jego wyprawach archeologicznych. Po przeprowadzce do Highclere zarządziła generalny remont, dzięki któremu posiadłość jako jedna z niewielu w tamtych czasach zyskała kanalizację i elektryczność. Podczas I wojny światowej, korzystając z możliwości jakie dawał jej status i majątek, stworzyła w Highclere jedyny w swoim rodzaju szpital, w którym najciężej ranni, w komfortowych warunkach, pod stałą opieką zarówno profesjonalnego zespołu medycznego jak i samej Lady Carnarvon, korzystając z osiągnięć najnowocześniejszych sprzętów, mogli wracać do zdrowia. Lady Almina nie szczędziła czasu ani pieniędzy, aby wnieść jak największy wkład osobisty w toczącą się wojnę. 


Piaty Earl również miał niezwykła wkład historyczny. Jako miłośnik techniki wspierał rozwój lotnictwa, a dzięki jego zamiłowaniu archeologicznemu możemy dziś oglądać skarby grobowca Tutenchamona. 


Jednak autorka książki nie ogranicza się tylko do hrabiostwa Carnarvon. W książce znajdziemy również bardzo ciekawe informację o życiu i zwyczajach służby, dzięki której Highclere mogło precyzyjnie funkcjonować i do dnia dzisiejszego pełnić rolę siedziby rodu. Jeśli dalej będziecie spragnieni informacji o tej wspaniałej budowli Hrabina Fiona Carnarvon, autorka opisywanej dziś książki, prowadzi bloga, na którym znajdziecie wiele zdjęć, przepisów kulinarnych oraz ciekawostek dotyczących tej wspaniałej posiadłości. 


Gorąco polecam nie tylko miłośnikom Dowton Abbey, ale wszystkim wielbicieli historii i ciekawych ludzi. 

Pozdrawiam 
K. 

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy:

INFORMACJE O KSIĄŻCE 

Tytuł: Lady Almina i prawdziwe Downton Abbey. Utracone dziedzictwo zamku Highclere. 
Autor: Hrabina Carnarvon 
Data wydania: 17 września 2019 
Gatunek: Biografia, autobiografia, pamiętnik
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Liczba stron: 350 

Ocena Księgozbioru: 

8/10
Co o mnie wiesz? [PREMIERA DNIA 17 KWIETNIA 2019]

Co o mnie wiesz? [PREMIERA DNIA 17 KWIETNIA 2019]


W dniu dzisiejszym przychodzimy do Was z przedpremierową recenzją książki Megan Mirandy pod tytułem: „Co o mnie wiesz?”. Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak mam możliwość przedstawić Wam moją opinię na temat tego thrillera, który swoją premierę będzie miał 17 kwietnia. 


Główną bohaterką i zarazem narratorką jest Leah. Młoda dziennikarka z dania na dzień traci wszystko: pracę, chłopaka, przyjaciółkę. Jednak mimo pasma nieszczęść na swej drodze spotyka Emmy, koleżankę ze studiów. Dziewczyny postanawiają razem zamieszkać, jednak nie jak dotąd w Bostonie a w małym miasteczku. Każda z nich chce zacząć od nowa. Leah podejmuje pracę w miejscowej szkole, natomiast Emmy, jak na lekkoducha przystało, nie potrafi nigdzie dłużej zagrzać miejsca. 


W okolicy pewnego dnia dochodzi do napadu na kobietę, która do złudzenia przypomina naszą bohaterkę. Do tego okazuje się, że Emmy od dłuższego czasu nie ma w domu. Leah podejrzewa, że coś złego mogło przydarzyć się również jej przyjaciółce. Czy Emmy żyje, czy nie? Czy wszystko co dzieje się wokół Leah to zbiegi okoliczności czy gra, lub urojenia? 


Od dłuższego czasu z naszego zespołu Księgozbiorowego to mi przypada w udziale recenzowanie thrillerów. Jak się możecie domyślać czasem trudno jest mnie zadowolić w tym temacie, a uwierzcie mi, że zdarzają się prawdziwe „gnioty”, przez które ciężko jest przebrnąć. Jednak nie tym razem. Megan Miranda doskonale zarysowała nam główną bohaterkę. Mamy wrażenie, że jesteśmy częścią Leah, że siedzimy w jej głowie i nie tylko uczestniczymy na bieżąco w toczących się wydarzeniach, ale również gmeramy w jej przeszłości. Mamy odczucie jakoby nasza bohaterka starła się coś przed nami zataić. Jej strach, lęk, zagubienie oraz odczucia są namacalne. Książka pochłonęła mnie bez reszty. Autorce udało się stworzyć naprawdę mistrzowski thriller psychologiczny. Sądzę że przypadnie do gustu wielu czytelnikom. 

Gorąco polecam 

A.

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy:



INFORMACJE O KSIĄŻCE 

Tytuł: Co o mnie wiesz? 
Autor: Megan Miranda 
Data wydania: 1 kwietnia 2019 
Gatunek: thriller, sensacja, kryminał 
Wydawnictwo: Znak Literanova
Liczba stron: 416 

Ocena Księgozbioru: 
9/10

Sprawa dla koronera. Kulisy zawodu, który codziennie spotyka śmierć [PREMIERA DNIA 28 STYCZNIA 2019]

Sprawa dla koronera. Kulisy zawodu, który codziennie spotyka śmierć [PREMIERA DNIA 28 STYCZNIA 2019]


Koroner to chyba jeden z najbardziej nietypowych i specyficznych zawodów. No bo pomyślmy, kto normalny chciałby codziennie grzebać w "nowym" trupie? Kto chciałby codziennie mieć do czynienia z największym ludzkim nieszczęściem, śmiercią bliskiej komuś osoby. Dzięki "Sprawie dla koronera. Kulisy zawodu, który codziennie spotyka śmierć" poznamy właśnie taką osobę i przekonamy się jak ciężkie, a zarazem ciekawe i piękne może być to powołanie.


Bohaterem książki jest Ken Holmes, emerytowany już koroner, ze znajdującego się nieopodal San Francisco hrabstwa Marin. Dzięki pierwszym rozdziałom poznajemy historię jego drogi prowadzącej go do zawodu. Już od dzieciństwa interesował się anatomią zwierząt - chorym pomagał, a te upolowane szczegółowo badał, ale nie miał zbyt wielkich chęci do nauki aby poświęcić się studiom medycznym lub weterynaryjnym. Dziadek Ken'a wiedział, że idealnym rozwiązaniem dla takiego młodzieńca może być ścieżka zawodowa koronera, która jednak przez swoją nie oczywistość, również nie należała do najprostszych.


Tak się składa, że aby zostać koronerem w USA (na świecie wygląda to bardzo różnie) nie trzeba mieć ani wykształcenia medycznego, ani skończonej akademii policyjnej. Wiedza z każdej z tych dziedzin na pewno przybliża potencjalnego kandydata na koronera do celu, ale kluczowym doświadczeniem w przypadku Ken'a jest to zdobyte w zakładzie pogrzebowym. Pozwoliło mu ono wyrobić w sobie opanowanie, odporność na ciężkie warunki pracy, jak i nieocenioną przy próbie zdobycia ważnych dla śledztwa informacji, empatię dla rodziny zmarłego.

Między innymi takie informacje, dotyczące spraw administracyjnych i prawnych funkcjonowania instytucji koronera w USA, czy podstaw wykonywania autopsji odkrywamy na początku tej książki. Autor podaje nam naprawdę dużo informacji, ale na szczęście bez zbyt drobiazgowych szczegółów, tak więc płyniemy przez biografię i przemyślenia Holmes'a, aż dochodzimy do meritum czyli obszernego zbioru spraw jakimi w całej swojej karierze zajmował się nasz bohater.


A tych jest całe mnóstwo. Mamy tajemnicze i brutalne morderstwa, na których rozwiązanie niekiedy trzeba było czekać 30 lat, lub które własnie po raz pierwszy w tej książce zostały ujawnione. Jest cały rozdział poświęcony najróżniejszym samobójstwom (których statystycznie jest więcej niż zabójstw), w tym o tych związanych z mostem Golden Gate (miejscem rekordowym pod tym względem). W książce przybliżono też kilka głośnych zbrodni (np. zabójstwo Tupac'a), jak i miejsca gdzie za takie zbrodnie wsadzano w celu wykonania kary śmierci (słynne wiezienie San Quentin).

Opisy tych wszystkich spraw uświadamiają nam jak złożona i wymagająca potrafi być praca koronera. Ustalenie sposobu i przyczyny śmierci często nie kończy się na zwykłej autopsji, lecz wymaga również podjęcia czynności czysto detektywistycznych. Często ustalenie tożsamości wymaga dni spędzonych na czytaniu akt i na przesłuchiwaniu kolejnych osób.
Jednym z plusów książki jest niewątpliwie fakt, że nie zamyka się ona tylko i wyłącznie na ścisłym opisie pracy koronera, ale poprzez opowieść Holmes'a, przybliżamy się do kwestii luźniej związanych z tym zawodem, jak np. zasady funkcjonowania więzień lub innych jednostek policyjnych. Takich odskoczni często wypatrywałem, bo taśmowe rozpatrywanie kolejnych przykładów autentycznych zgonów, po dłuższym czasie dla takiego człowieka jak ja, było przytłaczające :)

Biorę tę sprawę :)

Mimo ciężkiego tematu, z dwóch powodów książkę czytało mi się bardzo sprawnie i z przyjemnością. Po pierwsze, historie które poznajemy są przedstawiane w bardzo zwięzłej formie (max kilka stron na sprawę), a przy tym nie pozbawiono nas sporej ilości szczegółów. Drugim powodem jest obecność w książce samego Kena Holmesa. Nie jest on pionkiem, a naszym aktywnym współrozmówcą. Nie tylko przedstawia nam suche fakty, ale również siebie i swój stosunek do opisywanych wydarzeń. Da się odczuć, że jest to ktoś stworzony do tej brutalnej pracy, a jednocześnie posiadający dużą wrażliwość. Bez Kena "Sprawa dla Koronera" przypominałaby  Wikipedię.

Podsumowując, jeśli macie mocne żołądki, a na kryminałach zjedliście zęby śmiało sięgnijcie po tą nowość. Może fabuła nie będzie tak spektakularna jak w ostatnio przeczytanych powieściach, ale na pewno prawdziwa. A co delikatniejsi (jak ja) niech lepiej odpowiednio dawkują sobie tę lekturę. 

Pozdrawiam 
T.

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy 


P.S. Za zdjęcia dziękuję @ale.dzien, zapraszam do obserwowania profilu na instagramie.


INFORMACJE O KSIĄŻCE
Tytuł: Sprawa dla koronera. Kulisy zawodu, który codziennie spotyka śmierć 
Autor: John Bateson 
Data wydania: 28 stycznia 2019
Gatunek: Literatura faktu 
Wydawnictwo: Znak Literanova
Liczba stron: 416 

Ocena Księgozbioru: 
8/10 

Niechciany gość [Premiera 20 listopada 2018]

Niechciany gość [Premiera 20 listopada 2018]


Dokładnie rok temu prezentowałam Wam książkę Shari Lapena „Nieznajoma w domu”. Dziś chciałam zaprezentować kolejną pozycję tej autorki pod tytułem „Niechciany gość”. 


Wszystko zaczyna się bajkowo. Piękny, luksusowy hotel na odludziu w zimowej scenerii. Na weekend zjeżdżają goście. Samotny prawnik David liczy na spokojny czas w oderwaniu od pracy. Beverly i Henry Sullivan, małżeństwo w średnim wieku, mające nadzieję odnaleźć dawno zapomniany płomień. Ian i Lauren są ze sobą od niedawna, chcą wiec spędzić romantyczne chwile. Gwen, próbując wesprzeć przyjaciółkę Riley w ciężkich chwilach, decyduje się zabrać ją na kilka dni z dala od miasta. Niebotycznie bogaty Matthew i jego zapierająca dech w piersiach narzeczona Dana za kilka dni biorą ślub i postanowili na chwilę uciec od przedślubnej gorączki. Candice pisze swoją pierwszą samodzielna powieść, przyjechała tu aby w spokoju popracować. W hotelu jest jeszcze jego właściciel wraz z synem Bradleyem. Reszta obsługi niestety nie dojechała ze względu na pogarszające się z każdą chwilą warunki atmosferyczne. 


W nocy rozpętuje się burza lodowa i zrywa linie wysokiego napięcia odcinając hotel całkowicie od świata zewnętrznego. Nad ranem Lauren u dołu majestatycznych schodów znajduje ciało Dany. Dziewczyna spadła czy może ktoś jej pomógł? Wszyscy goście są podejrzani, a może w hotelu jest jeszcze ktoś o kogo obecności nikt nie wie? Okazuje się, że każdy skrywa jakieś tajemnice, brzydka prawda powoli wychodzi na jaw, a pomoc nadal nie może dojechać. Ludzie zamknięci w pułapce, będący w ciągłym napięciu, potrafią zachowywać się irracjonalnie. 


Mimo, iż pomysł fabuły nie jest niczym nowym, muszę przyznać, że lektura pochłonęła mnie bez końca. Autorka właściwie od samego początku łapie nas w sidła intrygi i nie puszcza do ostatniej strony. Po prostu musisz wiedzieć, co tam się tak naprawdę wydarzyło. Rozdziały podzielone są na godziny, bo sytuacja właściwie zmienia się z minuty na minutę. Uważam, że cudowne są również delikatne wtrącenia przywołujące czytelnikowi na myśl Agathę Christie, królową tego gatunku. Jeśli macie ochotę na naprawdę wciągającą historię musicie sięgnąć po tę książkę. 


Jedno jest dla mnie niezrozumiałe, a mianowicie czemu nie zapalili świateł w samochodach? Ja bym tak zrobiła. 

Pozdrawiam
K.


Za egzemplarz recenzencki dziękujemy:



INFORMACJE O KSIĄŻCE 

Tytuł: Niechciany gość 
Autor: Shari Lapena 
Data wydania: 20 listopada 2018 
Gatunek: Thriller, sensacja, kryminał 
Wydawnictwo: Zysk i S-ka 
Liczba stron: 320 

Ocena Księgozbioru: 

9/10


Mindhunter. Podróż w ciemność [PREMIERA DNIA 3 PAŹDZIERNIKA 2018]

Mindhunter. Podróż w ciemność [PREMIERA DNIA 3 PAŹDZIERNIKA 2018]


Chyba większość z Was, jeśli nie oglądała to chociażby słyszała o serialu „Mindhunter”. Mnie on wciągnął bez reszty, dlatego też, gdy zobaczyłam zapowiedź najnowszej książki Johna E. Daglasa i Marka Olshakera nie miałam najmniejszej wątpliwości, że musi ona trafić w moje ręce. Mam to szczęście, że mogę ją przeczytać przed oficjalną premierą, która już na początku października, i przedstawić Wam moje refleksje. 


Może zabrzmi to niezwykle dziwnie, ale mogę powiedzieć, że wychowałam się na programie 997, może, dlatego wszelkiego rodzaju thrillery są moimi ulubionymi gatunkami literackimi. Nie stronie również od literatury faktu, a z taką tu niewątpliwie będziecie mieć do czynienia. „Mindhunter. Podróż w ciemność” to opowieść lub relacja, osób biorących czynny udział w śledztwach, pokazująca jak profilowanie jest w stanie przybliżyć organa ścigania do znalezienia sprawcy zbrodni. Autorzy przytoczyli w swej książce szereg spraw z pierwszych stron amerykańskich gazet. Powiem szczerze, że przeraziła mnie ich ilość i okrucieństwo. Próbowałam sobie przypomnieć czy w naszym kraju równie często dochodzi do tego typu spraw, dotyczących seryjnych morderstw, i z lekką ulgą uznałam, że nie. Jednak, gdy zagłębiłam temat w Internecie okazało się, że w Polsce było 23 seryjnych morderców. To chyba niemało? 


Profilowanie to niełatwy zawód, pełen wyrzeczeń, i co by nie było spaczenia zawodowego, które w pewien sposób odbija się na życiu prywatnym tych ludzi. Trzeba wczuć się we wszystkie detale zbrodni, jak również spróbować myśleć jak zabójca czy gwałciciel. To nie jest obojętne dla psychiki żadnego człowieka. Trzeba umieć sobie z tym razić. 

Spotkałam się z zarzutem wobec tej książki, że jest niespójna i chaotyczna. Ja osobiście nie odniosłam tego wrażenia. Autorzy najpierw wprowadzają nas w tajniki pracy swojej niezwykłej grupy, później przechodzą do praktyki by przedstawić i nakreślić czytelnikowi jak można było się ustrzec przed tego typu atakami, oraz jak można po zachowaniu człowieka wywnioskować, że może on mieć coś na sumieniu. 


Jeśli liczycie, że będzie to książka podobna do kryminałów, jakie czytacie to na pewno nie. Jednak według mnie jest ona wata uwagi. Mi osobiście styl autorów odpowiada. Musimy brać pod uwagę, że nie są to pisarze władający barwnym językiem, lecz ludzie często muszący streścić akta sprawy w kilkunastu zdaniach. Do tego przetoczone historie to nie fikcja a rzeczywistość i to dość brutalna. Jak już wspomniałam wcześniej nie stronię od literatury faktu, więc konstrukcja czy styl również nie wzbudziły we mnie negatywnego odbioru. Wręcz przeciwnie jestem pod wielkim wrażeniem. 


Dlatego drogi czytelniku są również powody, dla których jest to lektura wręcz dla Ciebie. Zawiera wiele cennych porad jak uniknąć bycia ofiarą. Są dobrze opisane zasady bezpieczeństwa, które powinny znać również Twoje dzieci. Wiem, że żyjemy w Polsce, a nie w wielkiej Ameryce jednak i u nas wiele się dzieje, a świat nie jest wolny od ludzi o różnych patologicznych skłonnościach. Warto zapoznać się z przedstawionymi zasadami by być trudniejszym celem. 

Gorąco polecam Wam lekturę tej książki. Z cała pewnością spędzicie z nią niezapomniany czas.

Pozdrawiam
A.

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy:



INFORMACJE O KSIĄŻCE 

Tytuł: Mindhunter. Podróż w ciemność 
Seria: Mindhunter 
Autor: John E. Daglas i Mark Olshaker 
Data wydania: 3 październik 2018 
Gatunek: Literatura faktu 
Wydawnictwo: Znak Literanova 
Liczba stron: 464 

Ocena Księgozbioru: 
10/10


Wróć do Triory [PRZEDPREMIEROWO]

Wróć do Triory [PRZEDPREMIEROWO]

W kwietniu otrzymałam zapytanie do Pani Jolanty Kosowskiej czy i tym razem nie miałabym ochoty zapoznać się z jej najnowszą książką „Wróć do Triory”. Nie miałam wątpliwości, gdyż poprzednie przeczytane przeze mnie dzieła Pani Jolanty, przypadły mi do gustu. Wiedziałam już też, na jaki rodzaj emocji mogę się spodziewać.

Jeżeli czytaliście moje recenzje to wiecie, że autorka w swoich książkach bardzo często przedstawia nam piękne okoliczności przyrody, z uwagi na fakt, że lubi podróże. Tak też jest i tutaj. Ta książka to opowieść o średniowiecznym miasteczku leżącym pośród wzgórz Valle Argentina w Ligurii. Przyciąga ono turystów nie tylko pięknymi widokami, ale również opowieścią o procesie Czarownic. Ta historia zapleciona jest w historię czworga młodych ludzi: młodego i pełnego pasji nauczyciela, znanego muzyka chorującego na nowotwór, byłego narkomana oraz dziewczyny z tajemnicą przeszłością. 


Zastanawiam się, co mam napisać by nie zdradzić fabuły, bo szkoda byłoby Wam popsuć frajdę z czytania!

„Wróć do Triory” to przede wszystkim fantastycznie przekazana legenda o czarach, czarownicach, magii, o jakiej jeszcze nie słyszałam. W naszym wyobrażeniu funkcjonuje od dłuższego czasu raczej Hogward, gdy słyszy się słowo magia. Cóż bardziej mylnego ;). Współczesny świat w jakim żyją nasi bohaterowie w subtelny sposób z biegiem stronic łączy się ze magią Triory. Książkę czyta się z zapartym tchem. Pani Jolanta jak zwykle, w sposób wręcz mistrzowski, żongluje nie tylko naszymi emocjami, ale również sprawia, że mamy ochotę wyrwać się z fotela i zapuścić w te regiony świata, którym poświęciła tyle uwagi. 


Nie jestem jedyną recenzentką tej książki gdyż ostatnimi czasy moja mama również sięgnęła po tę książkę i widziałam, że u niej także wzbudziła wiele pozytywnych emocji. 

Pani Jolanto serdecznie dziękuję, że przypadła mi w udziale recenzja Pani utworu. Jestem pod ogromnym wrażeniem i już czekam na kolejne.

DZIĘKUJEMY SERDECZNIE AUTORCE ZA MOŻLIWOŚĆ RECENZOWANIA KSIĄŻKI

INFORMACJE O KSIĄŻCE 
Tytuł: Wróć do Triory 
Autor: Jolanta Kosowska 
Data wydania: lato 2018 
Gatunek: Literatura obyczajowa 
Wydawnictwo: Novae Res

Ocena Księgozbioru:

8/10

Ocalałe [Premiera 14 luty 2018]

Ocalałe [Premiera 14 luty 2018]

„Quincy przyspieszyła kroku. Zakrwawione ramiona same wyciągały się do przodu, jakby to mogło przybliżyć ją do nieznajomego. Ruch sprawił, że bark dziewczyny przeszył ostry ból. Nie wypełnił luk w jej pamięci, lecz wraz z nim spłynęło zrozumienie. Myśl tak potworna, że musiała być prawdziwa. Tylko ona ocalała. Pozostali zginęli”. 

Ocalałe to trzy kobiety Lisa, Sam i Quincy. Każda z nich przeżyły jakąś masakrę. Każda nosi brzemię tragedii, ale stara się ułożyć swoje życie na nowo. Lisa pomaga potrzebującym i poturbowanym przez los, Samantha zapada się pod ziemię i nikt nie wie co się z nią dzieje. 



Gdy poznajemy Quincy mija dziesięć lat od masakry w Pine Cottage. Wydaje się, że poradziła sobie nie tylko z piętnem „Ocalałej”, ale również z traumatycznymi przeżyciami. Ma narzeczonego, prowadzi bloga. Od czasu do czasu spotyka się z Coopem policjantem, który uratował ją z Pine Cottage. Jednak wiadomość o śmierci Lisy wzbudza u Quincy strach i niedowierzanie. Jak tak silna kobieta mogła zrobić coś takiego? Zastanawia ją czemu targnęła się na własne życie. Pewnego dnia na progu jej mieszkania zastaje Sam, która wyszła z ukrycia po tragicznych wiadomościach dotyczących Lisy. Quincy jest ufna jednak jej narzeczony ma mieszane uczucia w stosunku do nowej znajomej. Samantha w dziwny sposób manipuluje Quincy, która daje się w ciągnąć w intrygi i sprawdziany. Jakie są zamiary Sam i czy Quincy jest bezpieczna? 


„Ocalałe” to doskonały thriller, który wciąga od pierwszych stron i nie sposób odłożyć go na półkę. Jest mi niezmiernie miło, że Wydawnictwo Otwarte dało mi szanse przeczytać go przed premierą. Z całą pewnością mogę stwierdzić, że ta pozycja będzie długo nr 1 na mojej liście bestselerów 2018 roku. Nie dziwi mnie również fakt, że przełożenie premiery tej książki z sierpnia na luty wzbudziło takie zaskoczenie i rozczarowanie czytelników, gdyż opinie dostępne w sieci skutecznie podsycają zainteresowanie. 


Riley Sager w swojej książce bardzo umiejętnie buduje napięcie. Byłam przekonana, że udało mi się rozwikłać zagadkę i sądziłam, że autorce nie uda się mnie zaskoczyć. Jednak byłam w błędzie. To co robi z czytelnikiem jest po prostu niewiarygodne. Ta mieszanka uczuć jest wręcz powalająca i nie do opisania słowami. Tym tak naprawdę powinien cechować się dobry thriller. Co do samej postaci głównej bohaterki to jest to postać, która może budzić skrajne emocje u czytelnika od irytacji, przez zrozumienie, po współczucie. To również sprawia, że staje się ona bardziej ludzka i prawdziwa. Nikt z nas nie jest wiecznie rozważny i pragmatyczny znacznie częściej kierujemy się uczuciami. 


Nie wiem czy powinnam dodawać coś więcej. Dla mnie ewidentny nr 1. Nie wyobrażam sobie również, że należycie do tych osób, które nie przeczytały tej książki. 

Pozdrawiam
A.

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy:
Podobny obraz
INFORMACJE O KSIĄŻCE 

Tytuł: Ocalałe 
Autor: Riley Sager 
Data wydania: 14 luty 2018 
Gatunek: thriller, kryminał, sensacja
Wydawnictwo: Otwarte 
Liczba stron: 432
Nominacje: Książka Roku Lubimycztac.pl (2018)

Ocena Księgozbioru: 

10/10 


Grzesznica [Premiera 31.01.2018]

Grzesznica [Premiera 31.01.2018]


Napisać dobry kryminał to naprawdę nie lada sztuka. Poprowadzić akcję tak, aby czytelnik nie domyślił się zbyt wcześnie rozwiązania, bał się a jednocześnie nie mógł oderwać się od książki potrafią nieliczni. 

Cora Bender to młoda żona i matka. Mieszka we własnym domu, pracuje w rodzinnej firmie. Czego chcieć więcej? Jednak Cora jest nieszczęśliwa, choć nie do końca sama rozumie dlaczego. Jest tak bardzo nieszczęśliwa, że postanawia popełnić samobójstwo. 





„Był gorący dzień na początku lipca, gdy Cora Bender zdecydowała się umrzeć” 

Po pierwszej nieudanej próbie podejmuje kolejną. W tym celu zmusza męża aby całą rodziną pojechali nad jezioro. Gdy już ma podjąć ostateczny krok nagle jej uwagę rozprasza muzyka i mężczyzna na kocu obok. Cora rzuca się na niego i na oczach wszystkich zabija nożem do obierania jabłek. 
Dlaczego spokojna, pozornie spełniona kobieta, zabija na plaży nieznajomego mężczyznę? Czy oszalała, a może miała jakiś powód? Detektyw zajmujący się tą sprawą nie chce przyjąć do wiadomości, że można tak po prostu zabić człowieka. Chce dociec prawdy, ale Cora nie zamierza mu jej wyjawić. 


„To była taka dobra historia. Aż do tego momentu!(…) Pozostali? Nie uświadamiała sobie, że tak powiedziała. (…) Nic jej nie przychodziło do głowy, a szef czekał na odpowiedź. Musiała być logiczna.” 
Bohaterka przy każdym przesłuchaniu między wiadrem kłamstw umieszcza ziarenko prawdy. Detektyw zbiera je skrupulatnie i układa w jedną całość a my razem z nim z przerażeniem odkrywamy kolejne elementy tej układanki.


„Grzesznica” to naprawdę dobrze napisany kryminał. Trzeba być czujnym, aby niczego nie przeoczyć i nie dać się wywieść w pole. Tu nie ma łatwych odpowiedzi. Wręcz przeciwnie, prawda jest niewygodna, a co gorsze bardzo rzeczywista co jeszcze bardziej przeraża i powoduje, że „włosy jeżą się na głowie”. Powiem Wam jednak szczerze, że trochę zmęczyły mnie te wszystkie kłamstwa, chciałam znać prawdę, ale nim to nastąpiło musiałam przebrnąć przez ocean brudu, który oblepia i nie daje zapomnieć, wciąga i brniesz dalej i dalej aż do końca. Czy trzeba jeszcze bardziej Was zachęcać? ;) 

Pozdrawiam
K.

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy:
Podobny obraz

INFORMACJE O KSIĄŻCE 

Tytuł: Grzesznica 
Autor: Petra Hammesfahr 
Data wydania:31 stycznia 2018 
Gatunek: Thriller, sensacja, kryminał 
Wydawnictwo: Otwarte 
Liczba stron: 432 

Ocena Księgozbioru: 
8/10


Światło [Premiera dnia 21.11.2017]

Światło [Premiera dnia 21.11.2017]




Jay Asher to autor bardzo głośnej książki jak i serialu „13 powodów”, które podbiły serca młodych odbiorców. Powiem szczerze, że gdy w zapowiedziach Wydawnictwa Rebis zauważyłam tę właśnie książkę wiedziałam, że chcę ją przeczytać. Autor doskonale odnajduje się w świecie nastolatków, co można było zauważyć w poprzedniej książce, ale również i ta stanowi tego potwierdzenie. 


„Światło” to historia Sierry, która raz do roku zamienia swój rodzinny dom w Oregonie, na przyczepę w słonecznej Kalifornii. Rodzice dziewczyny prowadzą farmę choinek i w okresie od Święta Dziękczynienia do Świąt Bożego Narodzenia sprzedają iglaste drzewka. Sierra uwielbia tą tradycję za swoją magię i klimat. Ten okres to dla niej mieszanka uczuć. Z jednej strony smutek i żal, bo opuszcza przyjaciółki z Oregonu, z drugiej strony radość gdyż raz do roku przez miesiąc jest u boku Heather swojej przyjaciółki z Kalifornii. 



Podczas tegorocznej świątecznej podróży Sierra poznaje Caleba chłopaka, który kupuje choinki by je ofiarować rodzinom, których na to nie stać. Za chłopakiem ciągnie się kiepska opinia. Niegdyś popełnił błąd, za który płaci do dnia dzisiejszego. Czy stanowczy i pilnujący Sierry ojciec pozwoli na to by uczucie miedzy nastolatkami rozkwitło? Czy przeszłość im przeszkodzi, czy może jednak spotkanie z chłopakiem okaże się magicznym czasem?


Ta książka nie należy do literatury z górnej półki. Jest to tradycyjna młodzieżowa Love Story. Jest lekka, przyjemna i doskonale się ją czyta. W żaden sposób nie jest przerysowana. Wszystko w książce Jaya Ashera jest doskonale wyważone. To opowieść o fantastycznym okresie przedświątecznej magii, o przyjaźni, miłości i drugiej szansie. O tym, że warto dostrzegać w człowieku to co dobre. 
„Światło” to magiczna i pełna klimatu książka. Aura świąt, zapachu choinek i kawy rozchodzi się po domu. Powiem szczerze, że mimo, iż mamy listopad i na ogół dziwiłam się, że już rozpoczynają się przygotowania do przedświątecznej gorączki, po tej lekturze czekam na ten okres z utęsknieniem. Już zaczęłam odkurzać płyty z kolędami, a z książki zaczerpnęłam wiedzę o podobno przepysznym świątecznym łakociu, jakim jest turron, który zamierzam przetestować w tym roku.

Gorąco polecam by wprowadzić się w magię świat.

Pozdrawiam
A.

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy:




INFORMACJE O KSIĄŻCE:

Tytuł: Światło
Autor: Jay Asher
Data wydania: 21 listopad 2017
Gatunek: literatura młodzieżowa
Wydawnictwo: Rebis
Liczba stron: 276  

Ocena Księgozbioru:

8/10
Copyright © 2014 Ksiegozbiór , Blogger
blog
blog