Grzesznica [Premiera 31.01.2018]


Napisać dobry kryminał to naprawdę nie lada sztuka. Poprowadzić akcję tak, aby czytelnik nie domyślił się zbyt wcześnie rozwiązania, bał się a jednocześnie nie mógł oderwać się od książki potrafią nieliczni. 



Cora Bender to młoda żona i matka. Mieszka we własnym domu, pracuje w rodzinnej firmie. Czego chcieć więcej? Jednak Cora jest nieszczęśliwa, choć nie do końca sama rozumie dlaczego. Jest tak bardzo nieszczęśliwa, że postanawia popełnić samobójstwo. 




„Był gorący dzień na początku lipca, gdy Cora Bender zdecydowała się umrzeć” 
Po pierwszej nieudanej próbie podejmuje kolejną. W tym celu zmusza męża aby całą rodziną pojechali nad jezioro. Gdy już ma podjąć ostateczny krok nagle jej uwagę rozprasza muzyka i mężczyzna na kocu obok. Cora rzuca się na niego i na oczach wszystkich zabija nożem do obierania jabłek. 
Dlaczego spokojna, pozornie spełniona kobieta, zabija na plaży nieznajomego mężczyznę? Czy oszalała, a może miała jakiś powód? Detektyw zajmujący się tą sprawą nie chce przyjąć do wiadomości, że można tak po prostu zabić człowieka. Chce dociec prawdy, ale Cora nie zamierza mu jej wyjawić. 


„To była taka dobra historia. Aż do tego momentu!(…) Pozostali? Nie uświadamiała sobie, że tak powiedziała. (…) Nic jej nie przychodziło do głowy, a szef czekał na odpowiedź. Musiała być logiczna.” 
Bohaterka przy każdym przesłuchaniu między wiadrem kłamstw umieszcza ziarenko prawdy. Detektyw zbiera je skrupulatnie i układa w jedną całość a my 
razem z nim z przerażeniem odkrywamy kolejne elementy tej układanki. 


„Grzesznica” to naprawdę dobrze napisany kryminał. Trzeba być czujnym, aby niczego nie przeoczyć i nie dać się wywieść w pole. Tu nie ma łatwych odpowiedzi. Wręcz przeciwnie, prawda jest niewygodna, a co gorsze bardzo rzeczywista co jeszcze bardziej przeraża i powoduje, że „włosy jeżą się na głowie”. Powiem Wam jednak szczerze, że trochę zmęczyły mnie te wszystkie kłamstwa, chciałam znać prawdę, ale nim to nastąpiło musiałam przebrnąć przez ocean brudu, który oblepia i nie daje zapomnieć, wciąga i brniesz dalej i dalej aż do końca. Czy trzeba jeszcze bardziej Was zachęcać? ;) 

Pozdrawiam
K.

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy:
Podobny obraz

INFORMACJE O KSIĄŻCE 

Tytuł: Grzesznica 
Autor: Petra Hammesfahr 
Data wydania:31 stycznia 2018 
Gatunek: Thriller, sensacja, kryminał 
Wydawnictwo: Otwarte 
Liczba stron: 432 

Ocena Księgozbioru: 
8/10


16 komentarzy:

  1. Skończyłam niedawno serial o tym samym tytule,a patrząc na okładkę z Jessicą Biel, widzę,że powstał na podstawie tej książki. Serial jest dosyć dobry,zakończenie nie szokuje, ale jest ciekawe. Może kiedyś skuszę się na przeczytanie książki.
    www.czytanie-na-sniadanie.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, serial powstał na podstawie książki. Nie mogę się odnieść chwilowo do relacji książka vs. serial, ale za tydzień lub dwa ;) już się postaram, bo mam w planach go obejrzeć.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Jestem bardzo ciekawa. Na pewno szybciej obejrzysz serial niż ja przeczytam książkę, więc czekam na relację na ile serial jest wierny książce :). Pozdrawiam :)

      Usuń
    3. Ok, to jesteśmy umówione :)

      Usuń
  2. Mnie zachęciłaś i zapisuję sobie tytuł. Lubię takie klimaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę i czekam na Twoje wrażenia :)

      Usuń
  3. Bardzo chcę przeczytać tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam takie książkowe klimaty, dlatego na pewno nie przejdę obojętnie obok tego tytułu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zachęcić zachęciłaś, choć taplanie się w brudzie to nic miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehehe oj w dobrze napisanym brudzie czasem miło się potaplać, nie ma się co ostukiwać ;)

      Usuń
  6. Nie jestem wielką fanka kryminałów i thrillerów ale raz na jakiś czas kusze się na jakąś książkę ale wtedy oczekuje wielkiej petardy - t książka wydaje się spełniać wymagania :D Denerwuje mnie tylko filmowa okładka - dlaczegooooooo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj no jak to dlaczegooooo? Oczywiście dla pieniędzy ;) Też mi się to nie podobało, bo Cora już od samego początku, w mojej głowie, nabrała rys Jessiki Biel (na szczęście bardzo ją lubię, więc nie był to taki straszny ból). Trzeba jednak oddać ekipie serialowej sprawiedliwość. Czytając opis fizis Cory to Jessica pasuje jak ulał.

      Usuń
  7. Rzeczywiście teraz napisać dobry kryminał bardzo ciężko, ale niektórzy dają radę. Na tę pozycję oczywiście mam ochotę i jak tylko dorwę w swoje łapki to czytam :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Ksiegozbiór , Blogger
blog
blog