Siostra Perły
sierpnia 27, 2018
9
alegrube
,
Literatura obyczajowa i romans
,
Lucinda Riley
,
nowości wydawnicze 2018
,
polecane
,
siedem sióstr
,
Wydawnictwo Albatros

Jeśli śledzicie regularnie naszego bloga wiecie, już że Siedem Sióstr mocno przypadło mi do gustu i z wielkim napięciem czekam na każdą kolejną opowieść z tej serii. Dziś z wielką przyjemnością mogę Wam przedstawić czwartą już część tej bajkowej sagi pt.: Siostra Perły (opisy poprzednich części znajdziecie kolejno pod linkami: Siedem Sióstr, Siostra Burzy i Siostra Cienia).
Tym razem Lucinda Riley wysyła nas bardzo daleko, bo aż do Australii, ale nim tam dotrzemy zatrzymamy się na jednej z piękniejszych plaży Tajlandii. Muszę się przyznać, że autorka kupiła mnie tym od pierwszej strony, bo sama miałam przyjemność opalać się na tej plaży i jest dokładnie taka jak ją nam pani Riley przedstawia. Ale do rzeczy.
Railay Beach - archiwum domowe
Railay Beach - archiwum domowe
Celaeno, bo to ona właśnie jest bohaterką tej części, czuje się bardzo osamotniona i zraniona po tym jak jej siostra Star, z którą były nierozłączne od dzieciństwa, znajduje swoją rodzinę i zaczyna żyć własnym życiem. Postanawia wrócić do miejsca, w którym czuła się szczęśliwa, czyli na wspomnianą wyżej Railay Beach, a następnie udać się do Broome w Australii, dokąd prowadziły ją wskazówki zawarte w liście od Pa Salta. CeCe musi odnaleźć informacje o Kitty Mercer pionierce połowu pereł. To akurat nie jest skomplikowane, Kitty bowiem zostawiła po sobie biografię, w której opisuje swoją drogę z Edynburga, gdzie urodziła się jako córka pastora, aż do momentu kiedy trafiła do Australii i poznała rodzinę Mercetrów, w skład, której wchodziło dwóch bliźniaków Andrew i Drummond. Mężczyźni, choć wyglądają identycznie to różnią się niczym ogień i woda, obaj jednak walczą o względy dziewczyny. Kitty staje przed trudnym wyborem, niestety nie jedynym w swoim życiu. CeCe zgłębia tajemnice rodziny Mercerów, ale nadal nie tłumaczy to jej egzotycznej urody, ani nie ma żadnego powiązania z tajemniczym zdjęciem, które również otrzymała, a na którym, jak się okazuje, znajduje się Albert Namatjir najsłynniejszy aborygeński artysta. Czy to właśnie po nim Celaeno odziedziczyła swój talent? Jaki związek może mieć rdzenny mieszkaniec Australii, który w tamtych czasach jako jedyny ze swojego ludu miał prawo głosować, z bogatą właścicielką firmy zajmującej się połowem pereł? Tego dowiecie się czytając „Siostrę Perły”.
Jak zwykle autorka przemyciła w swojej książce wiele autentycznych wydarzeń z historii Australii jak również informacji o kulturze i sztuce Aborygenów. Pierwszy raz natomiast historia przodków jest aż tak dramatyczna i obfitująca w nagłe zwroty akcji.
Do tej pory wszystkie wzmianki o CeCe składały się w obraz niezbyt sympatycznej dziewczyny, ale każda historia nabiera innych barw, w zależności od tego kto ją opowiada, pozwólcie zatem przemówić samej zainteresowanie i dajcie się zabrać w fascynującą podróż do Krainy Nigdy Nigdy.
Pozdrawiam
Za egzemplarz recenzencki dziękujemy:
INFORMACJE O KSIĄŻCE
Tytuł: Siostra perły
Cykl: Siedem sióstr (tom4)
Autor: Lucinda Riley
Data wydania: 2 sierpnia 2018
Gatunek: literatura obyczajowa i romans
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 576
Ocena Księgozbioru:
8/10
Nie znam jeszcze tej serii. 😊
OdpowiedzUsuńTo koniecznie musisz nadrobić, gorąco polecam :)
UsuńWspaniała książka, jeszcze lepsza niż jej poprzedniczki :)
OdpowiedzUsuńCałkowicie się z Tobą zgadzam :)
UsuńJuż mnie korci żeby w końcu całą serię przeczytać ;)
OdpowiedzUsuńPolecam, aczkolwiek do całej serii brakuje nam jeszcze trzech tomów ;)
UsuńJedna z moich ulubionych serii, co prawda przeczytałam dopiero pierwszy tom (może to i lepiej). Drugi leży w koszyku do zamówienia, więc niebawem przeczytam drugą część. Jestem oczarowana pomysłem autorki. Podoba mi się to, że historia osadzona jest w fantastycznym świecie, który jest bardzo realistyczny i do tego to połączenie faktów. Jest w tym smaczek, pomysł i miłość do pisania. Dla takich powieści warto czytać. Do tego moje zainteresowanie historią sztuki niesamowicie wzrosło. Co do czwartego tomu to moim marzeniem jest polecieć kiedyś do Australii.
OdpowiedzUsuńCałkowicie się z Tobą zgadzam. Czytasz powieść lekką i przyjemną i niepostrzeżenie poszerzasz swoją wiedzę - genialne. Ja już jestem tak "spaczona", że w trakcie lektury wyszukuję dodatkowych informacji, żeby mieć jeszcze większe wyobrażenie o danej sprawie np.: przy czytaniu drugiej części słuchałam muzyki, o której mowa w książce, co pozwoliło mi się jeszcze bardziej wczuć w klimat polecam :)
UsuńŚwietny wpis oraz wykonane zdjęcia
OdpowiedzUsuń