Obsesyjna miłość

Obsesyjna miłość


Dziś przychodzę do was z książką, która niewątpliwie sprawia, że czytelnik musi włożyć w jej czytanie trochę serca i dobrej woli. Jest to moje pierwsze spotkanie z autorką i powiem szczerze, że miałam z tą książką nie lada problem. 


Jest to historia dziewczyny imieniem Dalia, która w dniu swoich urodzin traci matkę. Kobieta utonęła w morzu. Razem z córką staramy się rozwikłać tajemniczą śmierć matki. Cofamy się wraz z nią w zakamarki przeszłości, które podane są czytelnikowi w formie porozrzucanej układanki. Z czasem wszystko zaczyna przybierać logiczną całość. 


„Obsesyjna miłość” to powieść wielowymiarowa. Wymaga od czytelnika uwagi, nie da się jej czytać pobieżnie czy też nie przykładać do przeczytanej treści szczególnej uwagi. Nie jest to książka do poduszki. Nie czyta się jej łatwo, w związku z tym musiałam do tej książki zrobić, aż trzy podejścia. Choć historia jest ciekawie napisana, to mimo wszystko styl autorki nie bardzo mi odpowiadał. Wiem, że spadanie tu na mnie grom krytyki. Prawdopodobnie ogólnie styl pisania włoskich autorów nie jest moim ulubionym i nie jest to wina samej autorki. Miałam już do czynienia z twórczością właśnie tych autorów i według mnie mają specyficzną technikę pisania, która ewidentnie mnie nie pociąga. To trochę tak jak z wieloma książkoholikami, którzy z zasady nie czytają polskich autorów nawet tych najbardziej znanych jak Mróz czy Bonda. Mimo wszystko sądzę, że twórczość Eleny Ferrante znajdzie wielu fanów i warto poznać tę książkę chociażby dlatego by poszerzać horyzonty. 

Pozdrawiam 
A. 


Za egzemplarz recenzencki dziękujemy:



INFORMACJE O KSIĄŻCE 

Tytuł: Obsesyjna miłość
Autor: Elena Ferrante 
Data wydania: 31 października 2018 
Gatunek: literatura współczesna 
Wydawnictwo: Sonia Draga
Liczba stron: 216

Ocena Księgozbioru:

6/10
Krótkie odpowiedzi na wielkie pytania

Krótkie odpowiedzi na wielkie pytania


Można nie mieć bladego pojęcia o fizyce teoretycznej, kosmologii, nie znać nazwiska żadnego współczesnego naukowca, ale Stephena Hawkinga znają niemal wszyscy. Jak sam twierdził, wielka w tym zasługa nieszczęścia jakie go spotkało pod postacią ciężkiej choroby, prowadzącej do pogłębiającego się paraliżu, i zmuszającej go z czasem do życia na wózku inwalidzkim i korzystania z zaawansowanego syntezatora mowy. Ale nie miałoby to żadnego znaczenia gdyby nie jego wiedza, sformułowane teorie, a przede wszystkim przebojowość i dar tłumaczenia fascynujących odkryć astrofizyki w sposób bardzo przystępny. Kultowa już "Krótka historia czasu" sprawiła, że wielu ludzi zostało zarażonych chęcią zdobywania wiedzy na temat wszechświata i uruchomiła ciekawą dyskusję na tematy kluczowe dla naszego istnienia. W ostatniej napisanej przez siebie książce (a w praktyce zredagowanej przez grono współpracowników), Stephen Hawking przedstawił nam swoje przemyślenia dotyczące kilku takich tematów.


Zanim zapoznamy się z wszystkimi zawartymi w książce 10 pytaniami i odpowiedziami na nie, czeka nas krótki wstęp napisany przez Eddie'ego Redmayne'a, aktora odgrywającego główną rolę w filmie o życiu Hawkinga, oraz wstęp dłuższy, ciekawszy, którego autorem jest słynny fizyk (główny konsultant przy filmie "Interstellar") Kip Thorne. Przybliża on nam pokrótce życie, wspólne badania, dokonania Stephana Hawkinga, tak więc osoby nie znające zbytnio tej postaci mogą liczyć na szybką, podstawową edukację.

Czy istnieje Bóg? Co jest wewnątrz czarnej dziury? Czy ludzkość przetrwa na Ziemi? Przyznacie, że pytania te śmiało można nazwać wielkimi. Oczywiście nikt nie zna na nie dokładnej odpowiedzi, ale już sama analiza danego tematu może nam bardzo dużo powiedzieć. Tak właśnie jest i w tym przypadku. Czy z Hawkingiem się zgadzamy, czy nie, ciężko odmówić mu talentu i lekkości z jaką omawia poszczególne kwestie, korzystając nie tylko z zagadnień fizyki, ale również filozofii, religii czy historii. Oczywiście "krótkie odpowiedzi" to nie to samo co "proste odpowiedzi" i aby zrozumieć w pełni wywody autora, jakąś tam minimalną wiedzę, a przede wszystkim chęć do zdobywania nauki, posiadać musimy. Tematy poruszane w "Krótkich odpowiedziach na wielkie pytania" nie były mi obce, ale mimo tego pewne fragmenty musiałem czytać powtórnie, aby ostatecznie upewnić się czy dobrze wszystko rozumiem. Krótka forma wymusza korzystanie, tam gdzie to możliwe, z pewnych skrótów myślowych, a taki stan rzeczy dla dociekliwych, może być momentami problematyczny. No cóż, ja to rozumiem, coś za coś :)



Książkę polecam naprawdę każdemu (a szykującym się do czytania cyklu "Wspomnienia o przeszłości Ziemi" szczególnie), warto w sobie odkryć tą radość z poznawania kolejnych, wydawałoby się abstrakcyjnych teorii. Wszechświat jest bliżej nas niż mogłoby się wydawać, a jego zrozumienie dzięki takim książkom o wiele prostsze i dostępne dla każdego. 

Pozdrawiam
T.


Za egzemplarz recenzencki dziękujemy:



INFORMACJE O KSIĄŻCE:
Tytuł: Krótkie odpowiedzi na wielkie pytania
Autor: Stephen Hawking
Data wydania: 12 listopada 2018
Gatunek: literatura popularnonaukowa
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Liczba stron: 224

Ocena Księgozbioru:
9/10
Przerwa

Przerwa


Gdy zobaczyłam liczne, pozytywne blurby na okładce książki „Przerwa” poczułam się niezwykle zaintrygowana tą pozycją. Zaczęłam czytać.

Amy to 46-latka mieszkająca w Dublinie. Ma męża i trzy córki. Niby tradycyjna rodzina, ale mąż Hugh jest drugim mężem, najstarsza córka  Neeve, z pierwszego małżeństwa, jest już dorosła, prowadzi bloga o kosmetykach, córka , Sofi, tak naprawdę nie jest córką Amy tylko jej bratanicą, przysposobioną gdy była jeszcze małą dziewczynką, ponieważ jej rodzice nie mieli dla niej ani serca ani czasu, trzecia - Kiara, jest dzieckiem Hugh i Amy. Do tej i tak już skomplikowanej rodziny należy jeszcze liczne rodzeństwo Amy, zwariowana mama i schorowany ojciec. Nasza bohaterka jest współwłaścicielką agencji PR, której głównym zadaniem jest ratowanie reputacji podupadających gwiazd.


Pewnego dnia maż Amy oświadcza, że wyjeżdża na pół roku z plecakiem zwiedzać Azję. Inaczej mówiąc robi sobie przerwę od rodziny, zobowiązań i pracy. Amy choć niechętnie zgadza się na tę eskapadę, a my czytając książkę obserwujemy jak radzi sobie zarówno z życiem codziennym jak i ze swoimi emocjami gdy zostaje sama.



„Siła kobiet w najlepszym wydaniu! I do śmiechu i do płaczu …” Daily Mail

No nie. Ani razu się nie zaśmiałam a z płaczem, fakt płakać mi się chciało, ze zmęczenia. Czytanie tej książki było naprawdę katorżniczą pracą.  
Po pierwsze, moim skromnym zdaniem, sam pomysł na fabułę jest absurdalny. Jaka kobieta pozwala, żeby jej mąż zrobił sobie przerwę na pół roku i postanawia się zachowywać jakby znów był singlem, a ona mu na to pozwala i postanawia na niego poczekać łudząc się, że jednak nie zrobi tak jak postanowił? Po drugie, główna bohaterka w większości przypadków zachowuje się mniej dojrzale niż najmłodsza z jej córek. Amy jest infantylna, niezrównoważona emocjonalnie, zachowująca się jak rozentuzjazmowane nastolatki z amerykańskich seriali, ale co bawi u nastoletnich blondynek nie do końca przystoi dojrzałej kobiecie. Rozumiem, że autorka próbowała z Amy zrobić drugą roztrzepaną Bridget Jones, niestety nie udało się. Równie irytujące były skróty myślowe, które autorka nam fundowała. Wielokrotnie gubiłam się zarówno w fabule jak i w dialogach. Mogłabym jeszcze tak długo, ale po co. Zakończę zatem świątecznym akcentem, generalnie rzecz biorąc groch z kapustą, bez ładu bez składu, bez sensu.

Pozdrawiam
K.


                               Za egzemplarz recenzencki dziękujemy:



INFORMACJE O KSIĄŻCE 

Tytuł: Przerwa 
Autor: Marian Keyes 
Data wydania: 31 października 2018 
Gatunek: Literatura współczesna 
Wydawnictwo: Sonia Draga
Liczba stron: 728

Ocena Księgozbioru: 

4/10 
Spowiedź Polskiego Kata

Spowiedź Polskiego Kata


Dziś poruszymy bardzo trudny i kontrowersyjny temat, bo w końcu czytanie to nie tylko rozrywka. Jakim człowiekiem jest kat? Czy kara śmierci może być sprawiedliwa? Dzięki uzupełnionemu o nowe wątki wznowieniu „Spowiedzi Polskiego Kata”, ponownie staniemy naprzeciw tych i innych trudnych pytań.

Na początku chciałbym zauważyć i przestrzec, że tytuł książki jest nieco mylący. Słowo „spowiedź” zostało tu użyte dosyć na wyrost, ponieważ samej rozmowy z ostatnim polskim katem nie jest tu aż tak dużo, jak mogło by się wydawać. Oprócz prób wniknięcia w myśli tytułowego bohatera sporo czasu autor poświęca niektórym polskim skazańcom i przedstawieniu historii stosowania kary śmierci, tak w Polsce jak i na świecie. Zrobił się z tego misz-masz, który może się podobać, ale nastawionym na swego rodzaju wywiad-rzekę już niekoniecznie.


Co do rozmów z katem, to są one prowadzone w dosyć specyficzny sposób. Pan Andrzejczak, od początku stawia się po stronie przeciwników kary śmierci i mocno to akcentuje próbami wprowadzenia rozmówcy w poczucie winy. Z jednej strony taka ciągła kontra sprawia, że w wywiadzie niejednokrotnie „iskrzy”, robi się dynamicznie i teoretycznie nie można się nudzić. Na dłuższą metę niestety ton autora wydawał mi się zbyt napastliwy, a pytania i problemy, które poruszał często zbyt powierzchowne. Jak na tak trudny temat, który w sumie mnie interesował, to trochę za mało. Sprawy z pewnością nie ułatwiała wycofana, bardzo asertywna postawa kata. No ale cóż, nikt nie powiedział że będzie łatwo.


Ten kluczowy element książki przeplatany jest różnymi rozmaitościami związanymi z karą śmierci. Dowiemy się jak wyglądało jej wprowadzanie na przestrzeni wieków i w zależności od miejsca na świecie, jak zmieniało się jej egzekwowanie, a tym samym rola kata i wiele innych historii. Oprócz ogólnie znanych faktów, dostajemy też masę mniej istotnych ciekawostek np. o tym jak skazywano na karę śmierci za popełnione czyny zwierzęta, czy że w niektórych miejscach np.: w Japonii, skazaniec dowiaduje się o karze śmierci tuż przed egzekucją. Autor nie szczędzi nam wielu krwawych i brutalnych szczegółów, więc w sumie cała książka jest raczej dla osób o mocnych nerwach.


Książka nie byłaby pełnowartościowa gdyby nie przybliżono w niej czynów skazańców znajdujących się po drugiej stronie topora. Autor dzieli się z nami bardzo dużą ilością faktów, szczegółami na temat morderstw, oraz przybliża jakże bardzo różną postawę i myśli osób czekających na dzień egzekucji. Podsumowując, mamy tu do czynienia z dużym zbiorem nieznanych szerzej faktów, oraz studium bardzo różnych postaw psychologicznych, co w sumie było dla mnie ciekawsze niż tytułowa spowiedź.


Nie trudno zauważyć, że Pan Jerzy Andrzejczak musiał włożyć naprawdę dużo pracy w zebranie takiej ilości informacji na temat kary śmierci. Niestety panujący chaos i niezdecydowanie w tym, co tak naprawdę chce się przekazać, oraz mało satysfakcjonująca część dotycząca tytułowej spowiedzi sprawiła, że w ostateczności czuję pewien niedosyt.

Pozdrawiam

T.

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy:


INFORMACJE O KSIĄŻCE:
Tytuł: Spowiedź Polskiego Kata
Autor: Jerzy Andrzejczak
Data wydania: 27 sierpnia 2018
Gatunek: literatura faktu 
Wydawnictwo: Wydawnictwo Aktywa
Liczba stron: 272

Ocena Księgozbioru:
6/10



Odziedziczone zło

Odziedziczone zło


Yrsa Sigurdadóttir to islandzka autorka powieści kryminalnych. Z uwagi na fakt, że jak wiecie, kocham ten gatunek literacki nie mogłam oprzeć się pokusie i zamówiłam moją pierwszą pozycję tejże autorki „Odziedziczone zło”. Czytałam wcześniej o jej twórczości i cieszyła się ona bardzo dobrymi opiniami zatem czekałam z utęsknieniem na swój egzemplarz recenzencki od Wydawnictwa Sonia Draga. 

Nie będę ukrywać, że od pewnego czasu zaczęłam być już bardzo wymagająca jeśli chodzi o ten gatunek literacki. Morderstwa zdarzają się prawie w każdej książce, którą czytam, jednak by mnie zadziwiły lub sprawiły, że uznam je za naprawdę wymyślne to już nie lada wyczyn. Yrsa Sigurdadóttir sprawiła, że zbierałam swoją dolną szczękę z podłogi. Tu duży ukłon nie tylko dla jej wyobraźni, ale również sposobu ich przekazania. Jednak może po kolei. 
 

Sam początek budzi u czytelnika nie lada zaciekawienie. Trójka rodzeństwa po przejściach, która siedzi samotnie na ławeczce, a w oddali dorośli decydują o ich dalszym losie. Tajemnicza atmosfera tego spotkania i podjętej decyzji zapala odbiorcy czerwoną lampkę. Następnie akcja przenosi się do współczesności, gdzie dochodzi do makabrycznego morderstwa. Młoda kobieta zostaje zamordowana we własnym domu, a jednanym świadkiem tego wydarzenia jest jej córka. Prowadzący śledztwo detektyw próbuje dowiedzieć się od dziewczynki szczegółów makabrycznej zbrodni. Morderca uderza ponownie. 


Yrsa Sigurdadóttier doskonale zbudowała atmosferę tego kryminału. Akcja może nie jest wartka, gdyż w książce jest wiele opisów, jednak one właśnie budują napięcie i powodują, że czyta się ją z zapartym tchem. Jest to powieść wymagająca. Nie ma w niej wielu dialogów zatem może ona nie budzić takiego zainteresowania u czytelników, którzy uważają, że to właśnie one napędzają akcję w powieści. 

Jak już wspomniałam wcześniej jest to moje pierwsze spotkanie z autorką, ale z pewnością nie ostatnie już postanowiłam sobie, że nadrobię zaległości w jej twórczości i sięgnę po Thorę. 


Gorąco polecam tę pozycję, gdyż ma doskonale zarysowane postacie. Musze tylko przestrzec, że zbrodnie są dość makabryczne, jednak dla fanów gatunku z całą pewnością nie będzie to problemem. Ta pozycja jak najbardziej nadaje się na prezent dla bookocholika.

Pozdrawiam i życzę miłej lektury. 

A.

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy:





INFORMACJE O KSIĄŻCE 

Tytuł: Odziedziczone zło 
Autor: Yrsa Sigurdadóttir 
Data wydania: 31 października 2018 
Gatunek: Thriller, sensacja, kryminał 
Wydawnictwo: Sonia Draga 
Liczba stron: 472 

Ocena Księgozbioru: 

8/10 

Prezenty last minute

Prezenty last minute


Do Świąt został już niespełna tydzień, a Wy nie macie jeszcze prezentów? Może warto zajrzeć do księgarni i sprawić komuś przyjemność książką? 

Jak w zeszłym roku przygotowaliśmy dla Was małą ściągawkę, która może okaże się dla Was przydatna w tym jakże gorącym okresie. 

Zaczniemy od Miłośników mocnych wrażeń.

Czytane obecnie przez nas „Odziedziczone zło” (recenzja już na dniach) przypadnie do gustu, każdemu miłośnikowi thrillerów i kryminałów. Jedna z lepszych, ale ostrzegamy również i z bardziej makabrycznych pozycji, jakie nam się trafiły w tym roku. 
Zdecydowanie polecamy również książki „Niechciany gość” oraz „Biel nocy”, które zadowolą, każdego fana tego gatunku, a ich recenzje znajdziecie na naszym blogu. 
Godnym zauważenia jest również promocyjny pakiet dostępny w Empiku dwóch książek Kathryn Croft „Nie ufaj nikomu” i „Córeczka”. Autorka zachwyciła stylem i lekkością pióra, a przedstawione przez nią historie nie jednemu czytelnikowi przypadły do gustu. 

Dla Mamy, Babci czy Cioci 

proponujemy powieść historyczną „Łowca posagów”, w której miłośniczki epoki wiktoriańskiej bardzo chętnie zatoną w długie zimowe wieczory. Pozostając w królewskich klimatach warto również sięgnąć po biografię „Mój mąż i ja”. My osobiście z zapartym tchem śledziliśmy losy Królowej Elżbiety II i jej męża Księcia Filipa. Dla fanek bardziej współczesnych klimatów możemy natomiast zaproponować „Ostrożnie z miłością” czyli niebanalny romans Samanthy Young natomiast Lucinda Riley, autorka serii „Siedem Sióstr”, wraca do nas przed świętami z nową saga pełną zawiłych relacji rodzinnych i mrocznych sekretów pod tytułem „Drzewo Anioła”. Na koniec jeszcze mamy nostalgiczną i refleksyjną propozycję Joanny Matusiak „Manufaktura codzienności”. Pięknie wydane i opatrzone cudnymi zdjęciami zapiski autorki często zostawiają czytelnika z masą pytań i świetnym materiałem do przemyśleń. 

Dla Pań z zamiłowaniem do kuchni i życia w zgodzie z naturą 

na pierwszym miejscu polecamy drugą część najchętniej przez Was odwiedzanej na naszej stronie książki Agnieszki Cegielskiej „Naturalnie”. To obowiązkowa lektura dla wszystkich dbających o zdrowie. Inną ciekawą propozycja jest również, według nas, „Insulinooporność w polskiej kuchni”, książka dla wszystkich zmagających się z tym problemem, ale nie tylko, gdyż warto wiedzieć jak zadbać o siebie. Ciekawe i zdrowe przepisy znajdziecie również w pozycji „Kaszoterapia. Nasza Kasza inspiruje”. I na koniec dla wszystkich pań, które są fit lub takie mają postanowienie na ten nadchodzący rok nie lada gradka - dwupak „Dieta & Trening by Ann” znanej chyba wszystkim Anny Lewandowskiej. 

Dla Brata, Taty czy Teścia oraz wszelkich fanów fantastyki 

bardzo gorąco polecamy trylogię „Wspomnienie o przeszłości ziemi” a w niej „Problem trzech ciał”, „Ciemny Las” i „Koniec śmierci” jednej z najlepszych trylogii sci-fi jakie dane nam było poznać. Jak donosi nam nasz recenzent dobrym pomysłem dla zainteresowanych trylogią, ułatwiającym jej zrozumienie, będzie wcześniejsze zapoznanie się z nowym wydaniem bestselera autorstwa Stephena Hawkinga "Krótkie odpowiedzi na wielkie pytania". Miłośników Gry o Tron z całą pewnością ucieszy propozycja od Wydawnictwa Zysk i S-ka „Ogień i krew”. Akcja książki rozgrywa się 300 lat przed wydarzeniami opisanymi w Grze o tron, kiedy Westeros rządziły smoki. Przepięknie wydana opowieść o ekscytujących dziejach dynastii Targaryenów. Dla sympatyków twórczości Marvela polecamy bogato ilustrowany przewodnik „Ultimate Marvel. Encyklopedia superbohaterów, arcyłotrów, technologii i pojazdów.” Choć cena nie należy do najniższych to mimo wszystko warto. Nie zapominamy również o fanach Gwiezdnych wojen i dla nich specjalnie proponujemy „Star Wars: Origami” aby mogli samodzielnie wykonać figurkę Yody czy Resistance X-Wing. 

Dla Nastolatek 

świetną propozycją będzie wspomniana już wcześniej seria „Siedem Sióstr”, do tej pory ukazały się już pozycje „Siedem Sióstr”, „Siostra Burzy”, „Siostra Cienia”, „Siostra Perły” a na luty 2019 wydawnictwo Albatros zapowiedziało już piątą część tej fantastycznej sagi pod tytułem „Siostra Księżyca”. Dobrze napisane i bardzo ciekawe historie przypadną do gustu na pewno i starszym „dziewczynkom” ;). 

I na koniec oczywiście coś dla naszych Milusińskich. 

Zaczynając od szkrabów interesującą pozycją będzie seria „Ucho do klasyki”. Na chwilę obecną mamy do wyboru Mozarta i Chopina. Książeczki są bogato ilustrowane, zawierają ciekawostki z życia sławnych kompozytorów oraz płytę CD z ich utworami. „Nela mała reporterka” zachwyca swymi opowieściami zarówno małych jak i tych starszych czytelników. W świątecznej sprzedaży możecie ja nabyć w naprawdę atrakcyjnych cenach pojedynczo jak i w kompletach. Dla dziewczynek, które już potrafią czytać samodzielnie gorąco polecamy Emi i jej przygody. „Emi i Tajny Klub Superdziewczyn” to doskonała lektura, która bawi i uczy a dorosłych przeniesie w czasy własnego dzieciństwa. Z kolei „Małe Licho”, propozycja od Wydawnictwa Wilga, to wspaniała historia, przy której każdy czytelnik odnajdzie coś dla siebie. Piękna i urzekająca, a do tego oryginalna. 

Pamiętajcie książka to zawsze dobry prezent zatem książkowych Świat Kochani :) 


Wyspa dusz

Wyspa dusz


Akcja powieści „Wyspa dusz” rozgrywa się w latach 1890-1940. Bohaterkami są trzy kobiety. Kristina – dzieciobójczyni, która utopiła swoje dzieci, za co została zamknięta w zakładzie psychiatrycznym, Ellie – młoda, nimfomanka, o osobowości dyssocjalnej, oraz Sigrid – młoda pielęgniarka opiekująca się tymi obiema pacjentkami.

Wszystkie postacie, ich historia oraz stan emocjonalny przedstawione są dogłębnie. Zarówno Kristina jak i Ellie marzą o dobrym życiu jednak trafiają do miejsca, które nie jest marzeniem żadnego człowieka. Choć może nie od razu, jednak każda z pań zapada w pamięć i z upływem stron zaczynają się budzić w stosunku do nich cieplejsze uczucia. 


Tematyka chorób psychicznych, pobytu w szpitalu oraz związanej z leczeniem terapii nawet w obecnych czasach budzi trwogę. Obecnie analizując stosowane na przełomie XIX i XX wieku metody lecznicze wydają się nam one niehumanitarne. Samo umieszczanie ludzi chorych na wyspie i pozostawianie ich tam do końca swoich dni bez rediagnozy po okresie leczenia budzi wiele sprzecznych emocji. Podawanie leków by otumanić a nie leczyć również budzi sprzeciw. Obecnie jest to dla nas niewyobrażalne. 

Książka „Wyspa dusz” nie należy do pozycji szybkich i łatwych. Sprawy poruszone przez autorkę dotykają dogłębnie. Książka jest klimatyczna, mroczna i momentami przytłaczająca ciężarem emocji. Autorka mimo młodego wieku doskonale poradziła sobie z tak trudnym tematem. Nie jest on potocznie mówiąc liźnięty. Styl również zasługuje na duże uznanie. Bardzo często zdarza się, że autor wybierając zagadnienia rzadziej poruszane w powieściach, błądzi i tonie. Tu ewidentnie tego nie ma. Miałam nieodparte wrażenie, że przeniosłam się do tamtych czasów, a opowiedzianą przez Johanne Holmstrom historię tych kobiet oglądam z pierwszego rzędu. Była ona namacalna i niesamowicie realistyczna. 


Osobiście miałam bardzo duży problem żeby zabrać się za pisanie tej recenzji od razu po przeczytaniu tej pozycji. Potrzebowałam czasu na przemyślenia. Absolutnie nie było to spowodowane tym, że książka nieprzypadła mi do gustu, wręcz przeciwnie. Jednak nie jest to pozycja, o której szybko się zapomina. 

Zachęcam Was do sięgnięcia po tę lekturę, bo warto.

Pozdrawiam 
A.

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy:



INFORMACJE O KSIĄŻCE 

Tytuł: Wyspa dusz 
Autor: Johanna Holmstrom 
Data wydania: 26 września 2018 
Gatunek: literatura piękna 
Wydawnictwo: Sonia Draga 
Liczba stron: 444 

Ocena Księgozbioru: 
7/10
Copyright © 2014 Ksiegozbiór , Blogger
blog
blog